Gryps z więzienia. Śledczy chcą zajrzeć do teczki Łukasza Żaka

Tajemniczy gryps i telefon należący do Łukasza Żaka nie zostały znalezione w tym samym czasie - dowiaduje się o2.pl. Dowiedzieliśmy się również, że kartkę z prośbą o narkotyki znaleziono w innej celi. Prokuratura Rejonowa w Siedlcach bada jednak, czy gryps został napisany przez Żaka. Śledczy czekają na dostarczenie teczki osobowej 28-latka.

Łukasz Żak na sali sądowejŁukasz Żak na sali sądowej
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pastuszka
Rafał Strzelec

Łukasz Żak został skazany w lipcu na 20 lat więzienia za spowodowanie wypadku na Trasie Łazienkowskiej, w którym zginął ojciec rodziny, a jego żona i dzieci zostały ranne. Poszkodowana była również była dziewczyna 28-latka, Paulina K. Mężczyzna prowadził auto marki Volkswagen Arteon, będąc pod wpływem alkoholu. Wcześniej sąd nakładał na Łukasza Żaka zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - i to pięciokrotnie. Mimo początkowej ucieczki do Niemiec, w końcu stanął przed obliczem sądu i odpowiedział za swoje czyny.

Tymczasem Prokuratura Rejonowa w Siedlcach prowadzi postępowanie dotyczące ujawnienia grypsu i telefonu w Zakładzie Karnym w Siedlcach, gdzie przebywał Łukasz Żak.


WIDEO
"Został wytypowany" Obrońca Łukasza Żaka atakuje media


Gryps należał do Łukasza Żaka? Wieści z prokuratury

Według nieoficjalnych ustaleń o2.pl wspomniany telefon, ujawniony w celi 28-latka, a także gryps z prośbą o dostarczenie sterydów i narkotyków, nie zostały odnalezione w tym samym czasie. Dodatkowo gryps wykryto w innej celi niż ta, w której znajdował się Łukasz Żak. Śledczy na bazie treści uważają jednak, że to właśnie 28-latek mógł ją napisać. Przypomnijmy, jak brzmiała wiadomość: "Ogarnij mi to, o co cię prosiłem, przez adwokatkę, tego antka i pszczółkę". "Antek" oznacza w więziennej grypserze amfetaminę. Z kolei "pszczółka" to mefedron. Poniżej interpretacja wiadomości przez śledczych.

"Materiały dotyczące ujawnienia tych przedmiotów zostały zarejestrowane w prokuraturze w dniu 16 lipca 2026 r. Wynika z nich, że w Zakładzie Karnym w Siedlcach w celi mieszkalnej, w której przebywał tymczasowo aresztowany Łukasz Żak ujawniono ukryty telefon komórkowy, znajdujący się w jego rzeczach osobistych. Funkcjonariusze Zakładu Karnego w Siedlcach ujawnili ponadto tzw. gryps, z którego treści wynika, że jego autorem mógł być Łukasz Żak. Z treści tej wiadomości można wnioskować, że stanowiła ona próbę pozyskania substancji niedozwolonych w postaci sterydów anabolicznych oraz 'dopalaczy'. W przedmiotowej sprawie w dniu 17 lipca 2026 r. wszczęto śledztwo, które jest na wstępnym etapie" - przekazała o2.pl Prokuratura Rejonowa w Siedlcach.

Jak przekazali nam śledczy, 21 lipca prokuratura zwróciła się do Zakładu Karnego w Siedlcach o "nadesłanie pełnej dokumentacji dotyczącej przeprowadzonych w Zakładzie Karnym w Siedlcach czynności sprawdzających dotyczących zdarzeń z udziałem w/w osadzonego oraz jego teczki osobowej". Według przekazanych informacji do 31 lipca jej jeszcze nie dostarczono.

Zapytaliśmy też śledczych, czy skorzystają z biegłego grafologa, aby ocenił, czy na grypsie znajduje się pismo Żaka. "Z uwagi na fakt, że śledztwo jest na początkowym etapie nie sposób przewidzieć, czy w jego toku zaistnieje potrzeba wywołania opinii biegłego z zakresu badania pisma ręcznego" - czytamy w odpowiedzi prokuratury.

SW o teczce Łukasza Żaka

Służba Więzienna nie komentuje informacji dotyczących trwającego postępowania. Nie odpowiada choćby na pytanie, kiedy dokładnie znaleziono telefon i gryps. Zapytaliśmy jednak, jakie informacje znajdują się w teczce Łukasza Żaka, do której chce zajrzeć prokuratura.

Teczka osobopoznawcza jest dokumentacją prowadzoną wobec każdego osadzonego. Zawiera informacje niezbędne do prawidłowego wykonywania tymczasowego aresztowania lub kary pozbawienia wolności, w szczególności dotyczące identyfikacji osadzonego, przebiegu jego pobytu w jednostce penitencjarnej, klasyfikacji, ocen penitencjarnych, zachowania, zastosowanych środków oddziaływania, nagród i kar dyscyplinarnych oraz innych informacji mających znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa i właściwego wykonywania środka izolacyjnego - przekazała o2.pl ppłk Arleta Pęconek, rzeczniczka prasowa Służby Więziennej.

Teczka jest złożona z dwóch części - A i B. W pierwszej znajdują się wszelkie informacje dotyczące terminowości wykonywania kary np. przepustek. Druga ma wymiar bardziej społeczny - wskazuje na czynności podejmowane z aresztowanym lub więźniem podczas pobytu. Przykładowo - chodzi rozmowy z psychologiem lub działania podejmowane w celu walki z nałogiem.

- Dokumentacja została wysłana. Zanim jednak teczka osobopoznawcza zostanie wysłana organom uprawnionym, trzeba przygotować jej kopię, na której pracują wychowawcy do czasu odzyskania oryginału - przekazała nam Arleta Pęconek w poniedziałek 3 sierpnia.

Zapytaliśmy także, jak wygląda pobyt Łukasza Żaka w więzieniu i czy zainteresowanie mediów wpływa na jego przebieg.

- Z uwagi na to, iż osadzony jest osobą tymczasowo aresztowaną, wobec której dodatkowo toczy się postępowanie prokuratorskie nie udzielamy szczegółowych informacji dotyczących indywidualnego przebiegu tymczasowego aresztowania. Fakt, że jest osobą rozpoznawalną medialnie, nie ma wpływu na sposób wykonywania wobec niego tymczasowego aresztowania. Wobec osadzonego stosowane są przepisy obowiązujące wszystkich tymczasowo aresztowanych, z uwzględnieniem indywidualnej oceny bezpieczeństwa i porządku w jednostce penitencjarnej - przekazała o2.pl Pęconek.

Służba Więzienna działa na podstawie i w granicach prawa, które nie przewiduje kategorii osadzonych tzw. medialnych. W związku z powyższym nie obowiązują żadne procedury dotyczące osadzonych znajdujących się w zainteresowaniu środków masowego przekazu - podsumowała rzeczniczka SW.

Obrończyni Łukasza Żaka, mecenas Izabela Ławińska, zapowiedziała złożenie apelacji od wyroku w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej.

Jak pisaliśmy niedawno, skierowała wniosek o uzyskanie uzasadnienia wyroku. Jest to pierwszy krok konieczny do rozpoczęcia starań o zmianę decyzji sądu.

Wybrane dla Ciebie