Hubble przypadkiem uchwycił rozpad. Rzadkie ujęcia z orbity
Kosmiczny Teleskop Hubble’a przypadkowo sfotografował rozpad sporej komety C/2025 K1. Obiekt po raz pierwszy zauważono w maju 2025 roku.
Najważniejsze informacje
- Hubble sfotografował rozpad komety C/2025 K1 (ATLAS), widząc cztery fragmenty z własnymi komami.
- Obserwacje wykonano 8–10 listopada 2025 r., miesiąc po przejściu przez peryhelium.
- Wyniki opisano w czasopiśmie "Icarus"; badania prowadził zespół z Auburn University.
Kosmiczny Teleskop Hubble’a, działający na orbicie od 1990 r., zarejestrował rzadkie zjawisko: rozpad komety C/2025 K1 (ATLAS). To obiekt z projektu ATLAS, po raz pierwszy zauważony 24 maja 2025 r. Jak podaje PAP, naukowcy pierwotnie planowali obserwować inną kometę, ale ograniczenia techniczne wymusiły zmianę celu i skierowanie instrumentu na C/2025 K1.
Kometa dotarła do wewnętrznego Układu Słonecznego prawdopodobnie z Obłoku Oorta. W maju 2025 r. wyznaczono jej orbitę z peryhelium ok. 49 mln km od Słońca, bliżej niż Merkury. Początkowo przypuszczano, że nie przetrwa przelotu w pobliżu naszej gwiazdy. W październiku 2025 r. znów ją dostrzeżono, już w formie fragmentów, z których część może nawet opuścić Układ Słoneczny.
Eksplozja na granicy kosmosu. Spektakularne nagranie z Bliskiego Wschodu
Hubble wykonał trzy 20-sekundowe ujęcia 8, 9 i 10 listopada 2025 r., miesiąc po peryhelium. Analiza pokazała co najmniej cztery fragmenty, każdy z własną komą. Według szacunków, rozpad zaczął się osiem dni przed obrazowaniem. W trakcie tej krótkiej serii obserwacji jeden z mniejszych kawałków rozpadł się ponownie, co potwierdziło dynamiczny charakter zjawiska.
Przypadek, który stał się odkryciem
Naukowcy nie wiedzieli, że kometa już pękła, gdy planowali ekspozycje. Dopiero dzień po wykonaniu zdjęć, gdy rozpoczęto analizę danych, ujawniły się cztery wyraźne obiekty zamiast jednego. W przeszłości wiele zespołów próbowało uchwycić sam moment dezintegracji komety Hubble’em, lecz zwykle docierały do nich obrazy dopiero tygodnie lub miesiące po wydarzeniu.
Czasami najlepsze odkrycia naukowe zdarzają się przypadkiem - powiedział John Noonan z zespołu badającego kometę, profesor Auburn University w Alabamie.
Według relacji badacza, wybór C/2025 K1 (ATLAS) nastąpił, gdy wcześniejszy cel okazał się niewidoczny z przyczyn technicznych. To improwizowane przełączenie dało jedne z najświeższych kadrów rozpadu komety w historii Hubble’a.
Co wiemy o samym obiekcie?
Przed fragmentacją C/2025 K1 (ATLAS) była nieco większa od przeciętnej komety, z jądrem szacowanym na ok. osiem kilometrów średnicy. Fakt, że każdy z widocznych fragmentów posiadał własną, pyłowo-gazową komę, wskazuje na aktywność i odparowywanie lotnych składników po podgrzaniu w pobliżu Słońca. Autorzy zaznaczają, że kilka odłamków może uzyskać prędkość pozwalającą na ucieczkę z Układu Słonecznego.
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie "Icarus". Pierwszym autorem publikacji jest Dennis Bodewits z Auburn University. Hubble, wspólny projekt NASA i ESA, ma prawie 36 lat i według badaczy może pracować jeszcze kilka lat, dostarczając cennych danych o kometach i innych obiektach Układu Słonecznego.