Chwile grozy na pokładzie samolotu. "Stewardesy szukały lekarza"

Rejs Jet2 z Teneryfy do Birmingham musiał nagle zmienić trasę i wylądował awaryjnie w Porto w Portugalii po tym, jak kapitan źle się poczuł na wysokości 30 tys. stóp.

Samolot Jet2 - zdjęcie ilustracyjneSamolot Jet2 - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Samolot Jet2 lecący z Teneryfy do Birmingham wylądował awaryjnie na lotnisku Francisco Sa Carneiro w Porto.
  • Pasażerowie relacjonowali, że załoga szukała na pokładzie osoby z przygotowaniem medycznym.
  • Jet2 przeprosił za opóźnienie i poinformował, że podróż została dokończona po zorganizowaniu zastępczej załogi.

Jak informuje serwis ndtv.com, do zdarzenia doszło nad ranem w piątek 22 maja podczas lotu LS1266. Na pokładzie maszyny było 220 pasażerów. W trakcie przelotu samolot zaczął gwałtownie tracić wysokość, a załoga zaczęła szukać wśród pasażerów osób z wykształceniem medycznym.

Według relacji cytowanych przez media część pasażerów spała, gdy na pokładzie doszło do niespodziewanego zamieszania. - Ja i mój partner spaliśmy, kiedy obudził nas chaos - powiedział pasażer cytowany przez "The Sun on Sunday". - Zaczęły migać światła, a stewardesy, wyraźnie zdenerwowane, szukały lekarza - dodał.

Nie uwierzysz, co ludzie robią w samolocie. "Ten fakt budzi powszechne kontrowersje"

Po przyziemieniu w Porto o godz. 2:11 czasu lokalnego na pokład weszły służby ratunkowe. Medycy mieli udzielać pomocy pilotowi w kokpicie, a następnie przewieziono go do szpitala. W przekazach pasażerów pojawia się informacja, że załoga miała mówić o podejrzeniu zawału serca.

Opóźnienie w Porto i organizacja dalszej podróży

Pasażerowie, jak relacjonowano, pozostali na pokładzie samolotu przez ponad godzinę po awaryjnym lądowaniu, zanim pozwolono im opuścić maszynę. W tym czasie na lotnisku w Porto trwały działania służb ratunkowych oraz ocena sytuacji. Następnie podróżni zostali skierowani do terminalu, gdzie spędzili około 13 godzin, oczekując na dalsze informacje i rozwiązanie sytuacji przez linię Jet2. W tym czasie przewoźnik organizował zastępczą załogę, aby umożliwić kontynuację rejsu. Nowy pilot miał zostać sprowadzony z Manchesteru. Ostatecznie pasażerowie kontynuowali podróż do Birmingham na pokładzie innego samolotu podstawionego przez linię lotniczą.

W oficjalnym stanowisku linia przekazała, że lot został przekierowany, ponieważ jeden z pilotów poczuł się źle. "W żadnym momencie bezpieczeństwo pasażerów nie było zagrożone, a klienci następnie kontynuowali podróż. Przepraszamy klientów za to nieprzewidziane opóźnienie" - podał Jet2 w komentarzu przytoczonym przez "The Sun".

Wybrane dla Ciebie