17-letni Błażej nie żyje. Tragedia na prywatnej posesji
Do ogromnej tragedii doszło w sobotę (23 maja) przy ulicy Modzerowskiej we Włocławku. Służby zostały wezwane w związku ze zdarzeniem z udziałem 17-latka. Jego życia nie udało się uratować.
Źródło zdjęć: © Facebook | ZS CKR KOWAL
Radio PiK spostrzega, że zgłoszenie do służb wpłynęło w sobotę około godz. 14:00. Wynikało z niego, że 17-latek wpadł do metalowego zbiornika na wodę na prywatnej posesji. Podjęte działania reanimacyjne nie przyniosły oczekiwanych efektów. 17-latek zmarł.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że na terenie posesji doszło do porażenia prądem. Obecnie funkcjonariusze ustalają przebieg tego tragicznego zdarzenia - powiedziała podkom. Renata Wróblewska-Czaplicka, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Włocławku, której słowa przytacza wspomniana rozgłośnia.
"Był osobą niezwykle pogodną"
Reporter radia nieoficjalnie ustalił, że zmarły był uczniem Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Kowalu. Placówka pożegnała już Błażeja.
Błażej był osobą niezwykle pogodną, zawsze uśmiechniętą, życzliwą i koleżeńską. Na co dzień wnosił do szkolnej społeczności ciepło, dobro i pozytywną energię. Jako członek Samorządu Uczniowskiego angażował się w życie szkoły, zawsze chętny do pomocy innym. Każdego dnia witał koleżanki, kolegów, nauczycieli i pracowników szkoły uśmiechem, życząc miłego dnia - ten prosty gest pozostanie w naszej pamięci na zawsze - napisano na Facebooku.
Jednocześnie zaznaczono, że chłopak "był lubiany przez wszystkich". "Już na zawsze pozostanie w naszych sercach i w naszej pamięci" - podsumowano.