Jak Maksymilian F. zdjął kajdanki? Trzy teorie

388

Maksymilian F. strzelił z broni palnej do dwóch policjantów podczas interwencji we Wrocławiu. Funkcjonariusze mieli za zadanie przetransportować go do izby zatrzymań, ale podczas jazdy mężczyzna wyciągnął pistolet i ranił mundurowych. W momencie wsiadania do radiowozu Maksymilian F. miał założone kajdanki. Jednak po obławie nie miał ich ani na sobie, ani nie leżały one w pobliżu. Jak i kiedy się oswobodził?

Jak Maksymilian F. zdjął kajdanki? Trzy teorie
Jak Maksymilian F. zdjął kajdanki? Trzy teorie (Dolnośląska Policja)

- Na bazie zabezpieczonego materiału dowodowego i monitoringu możemy powiedzieć, że w chwili rozpoczęcia czynności transportowej mężczyzna miał założone kajdanki na ręce, natomiast w chwili zatrzymania już po policyjnej obławie mężczyzna ten nie miał kajdanek na rękach i nie miał ich też przy sobie - powiedział PAP asp. sztab. Łukasz Dutkowiak z KWP we Wrocławiu.

Jak Maksymilian F. zdjął kajdanki? Trzy teorie

Jak podkreśla "Fakt" możliwe są trzy wersje wydarzeń. Pierwsza to, że Maksymilian F. zdjął je sobie w radiowozie, jeszcze przed strzelaniną. Jednak to oznaczałoby, że były źle zamknięte.

Druga, że uciekł w kajdankach i gdzieś je potem zdjął, korzystając z czyjejś pomocy. Według gazety najbardziej prawdopodobna jest jednak trzecia opcja, czyli to, że rozkuł się jeszcze w radiowozie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Tłit - Marek Sawicki
To nie było dla niego trudne. Funkcjonariusze postrzeleni w głowę na pewno nie stawiali oporu. Mógł bez problemu zabrać im kluczyki od kajdanek i albo otworzyć je jeszcze w samochodzie, albo po ucieczce i schowaniu się w bezpieczne miejsce - powiedział "Faktowi" doświadczony policjant, z którym gazeta rozmawiał anonimowo.

Warto podkreślić, że Maksymilian F. miał podczas transportu kajdanki zapięte z przodu, co jest sporym błędem. Dlaczego? Otóż gdyby nie to, nie zdołałby sięgnąć po broń i precyzyjnie wycelować w mundurowych.

Okoliczności zdarzenia

Dramat rozegrał się w piątek, 1 grudnia wieczorem we Wrocławiu. Maksymilian F. został zatrzymany do odbycia kary więzienia za oszustwa. Podczas transportowania mężczyzny - na wysokości ul. Sudeckiej - wyciągnął broń i strzelił do dwóch policjantów. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia.

W poniedziałek, 4 grudnia wczesnym wieczorem policja poinformowała o śmierci obu mundurowych.

Maksymilian F. został zatrzymany w sobotę, 2 grudnia rano po obławie. Teraz będzie odpowiadał za podwójne zabójstwo.

Źródło: Fakt, PAP

Autor: NJA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić