Jechał 270 km/h i spowodował wypadek. Mamy informację o jego przeszłości

Prokuratura Rejonowa w Stargardzie zajmuje się sprawą wypadku na 35. kilometrze drogi ekspresowej S10. Z ustaleń służb wynika, że 43-latek z BMW jadący z prędkością 270 km/h uderzył w Toyotę i doprowadził do śmierci jej kierowcy. Znamy przeszłość mężczyzny i jego 45-letniego pasażera (również usłyszał zarzuty w związku z wypadkiem). Jeden z nich miał już problemy z prawem.

Chwalił się rajdem z prędkością 270km/h. Wcześniej nie był karanyChwalił się rajdem z prędkością 270km/h. Wcześniej nie był karany
Źródło zdjęć: © Policja
Marcin Lewicki

Do wstrząsającego wypadku na 35. kilometrze drogi S10 (niedaleko Stargardu) doszło 6 października. Adrian K. i Marcin P. poruszali się sportowym BMW z prędkością 270 km/h. Swoje wyczyny nagrywali.

Z informacji zebranych przez służby wynika, że w pewnym momencie K. (kierowca BMW) stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w tył osobowej Toyoty. Zderzenie było tak silne, że 70-letni kierowca japońskiego auta zmarł na miejscu. Poważnie ranna została jego pasażerka. 43-letni kierowca BMW i jego 45-letni pasażer nie odnieśli obrażeń.


WIDEO
Nocny rajd 29-latki w Audi zakończony na przystanku. Wiadomo, dlaczego uciekła

Po wypadku mężczyźni uciekli z miejsca zdarzenia. Obydwaj usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Adrian K. (kierowca BMW) i Marcin P. podejrzani są o to, że, działając wspólnie i w porozumieniu, spowodowali wypadek ze skutkiem śmiertelnym, rażąco złamali przepisy ruchu drogowego i oddalili się z miejsca zdarzenia. Grozi im 20 lat pozbawienia wolności.

Okazuje się, że dla Adriana K. jest to pierwszy kontakt z wymiarem sprawiedliwości. Jak udało nam się ustalić, wobec mężczyzny nie toczyły się w przeszłości żadne postępowania karne, również w związku ze złamaniem przepisów ruchu drogowego. Kryminalną przeszłość ma natomiast Marcin P.

Kierowca BMW był osobą niekaraną. Natomiast pasażer BMW był w przeszłości karany, ale nie było to przestępstwo związane z ruchem drogowym - mówi o2.pl prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Śledczy analizują, czy w przeszłości Adrian K. i Marcin P. byli karani mandatami za niebezpieczną jazdę. Prokuratura czeka na dane policji w tej sprawie.

Obydwaj podejrzani nie przyznali się do winy. Odmówili składania wyjaśnień. Decyzją sądu trafili do aresztu na okres 3 miesięcy.

Wybrane dla Ciebie