Jechał po partnerkę do ośrodka. Policjanci odkryli, co miał na sumieniu
37-letni mieszkaniec Dolnego Śląska wsiadł za kierownicę mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów, cofniętych uprawnień i alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany podczas kontroli prędkości w gminie Wilków. Tłumaczył policjantom, że jechał odebrać partnerkę z ośrodka leczenia uzależnień.
Podczas kontroli drogowej w gminie Wilków 37-latek jechał 62 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i cofnięte uprawnienia. Badanie wykazało, że kierowca miał 0,4 promila alkoholu.
Policjanci ustalili również, że jest poszukiwany do odbycia pięciu miesięcy więzienia. Mężczyzna tłumaczył, że jechał odebrać partnerkę z ośrodka leczenia uzależnień. Kobieta miała prawo jazdy i była trzeźwa, dlatego policjanci przekazali jej samochód.
37-latek został zatrzymany i trafił do zakładu karnego. Odpowie za jazdę po alkoholu, prowadzenie mimo cofniętych uprawnień oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.