Jedna z największych zagadek historii. Szukają samolotu Amelii Earhart

Naukowcy szukają wraku samolotu legendarnej pilotki Amelii Earhart. Kobieta zaginęła razem z nawigatorem Fredem Noonanem podczas lotu dookoła świata w 1937 r. Teraz pojawia się nowy trop, który prowadzi na tajemniczą bezludną wyspę. Od kilku dekad leży tam tajemniczy obiekt.

Amelia EckhartAmelia Earhart
Źródło zdjęć: © Getty Imges
Rafał Strzelec

Amelia Earhart była wybitną amerykańską pilotką oraz jedną z najważniejszych pionierek w historii światowego lotnictwa. Międzynarodową sławę zyskała w 1928 r. jako pierwsza kobieta, która przebyła Ocean Atlantycki na pokładzie samolotu. Cztery lata później, w 1932 r., powtórzyła ten wyczyn, odbywając samotny lot.

Jej ambicje były jednak nieograniczone. W 1937 r. planowała zrealizować swoje największe marzenie – odbyć samotny lot wokół globu wzdłuż linii równika. Kobieta wystartowała wraz z nawigatorem Fredem Noonanem z Lae w Papui-Nowej Gwinei. 2 lipca 1937 r. samolot Lockheed Electra, którym lecieli, zaginął w okolicach wyspy Howland na Oceanie Spokojnym.

Oto wrak samolotu Amelii Earhart? Ekspedycja trwa

Po kilku dekadach pojawił się być może przełom w sprawie. W rejonie bezludnej wyspy Nikumaroro znaleziono obiekt zwany Taraia, który może okazać się wrakiem samolotu Lockheed Electra. Aby to sprawdzić, na miejsce wysłano 17-osobową, międzynarodową ekipę z Archaeological Legacy Institute, Purdue Research Foundation oraz Purdue University.

Jak podaje portal foxweather.com, obiekt Taraia został po raz pierwszy zlokalizowany w 2020 r. Według badaczy znajduje się jednak w tym samym miejscu od 1938 r., około 3 metrów od brzegu laguny.

"Zespół wykorzysta magnetometr do wykrywania metali ferromagnetycznych, czyli takich, które zawierają żelazo i reagują na pole magnetyczne. Samolot Earhart był wykonany głównie z aluminium, jednak stalowe linki oraz inne metalowe elementy mogłyby spowodować odczyt wskazujący na obecność metali ferromagnetycznych" – donosi amerykański serwis.

Kolejnym etapem poszukiwań będzie wykorzystanie sonaru do wykrywania obiektów znajdujących się pod osadami na dnie laguny. W zespole są także archeolodzy, którzy określą głębokość, położenie i skład powierzchni potencjalnego wraku samolotu. Naukowcy z pomocą pogłębiarki będą próbowali rozluźnić podwodne osady. Najprawdopodobniej nie będą w stanie wydostać fizycznie obiektu, jednak podjęte działania pozwolą im ocenić bliżej, z czym mają do czynienia.

Jak podkreślono, jest to pierwsza od siedmiu lat ekspedycja badawcza, której uczestnicy dotarli na wyspę. Od ostatniej wizyty człowieka na półwyspie Taraia minęło natomiast ponad 15 lat.

Teorie wokół śmierci pilotki

Nie wiadomo, co dokładnie stało się z Amelią Earhart i jej towarzyszem. Wokół sprawy krążyły różne teorie. Warto pamiętać, że ich samolot miał lądować na wyspie Howland, aby zatankować. Być może lotnikom nie udało się jej odnaleźć. Podczas lotu mogło dojść do awarii, która skutkowała rozbiciem samolotu na Nikumaroro.

Pojawiła się nawet hipoteza, że Earhart i Noonan przeżyli zdarzenie, lądując awaryjnie na wyspie, ale ich ciała mogły zjeść gigantyczne kraby palmowe, których odnóża mają nawet metr rozpiętości. O tej teorii pisało m.in. "National Geographic". Dowiedziono nawet, że olbrzymie stawonogi mogą ukrywać kości w norach. Na razie jednak nie ma żadnego potwierdzenia tej hipotezy. Zagadka zniknięcia legendarnej pilotki nie została rozwiązana, ale być może odpowiedź jest już coraz bliżej.

Wybrane dla Ciebie