Natalia Bogucka| 
aktualizacja 

Joe Biden zaprzecza oskarżeniom o napaść seksualną

57

Joe Biden, kandydat Demokratów na prezydenta USA, stanowczo zaprzeczył zarzutom dotyczącym napaści seksualnej na byłą pracownicę. "To nie jest prawdą. Mówię wyraźnie: to nigdy się nie wydarzyło" - powiedział były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.

Joe Biden po raz pierwszy odniósł się do zarzutów.
Joe Biden po raz pierwszy odniósł się do zarzutów. (Getty Images)

Joe Biden opublikował w piątek oświadczenie, w którym zaprzecza oskarżeniom dotyczącym napaści seksualnej na byłą pracownicę. Kandydat na prezydenta USA po raz pierwszy odniósł się do zarzutów i podkreślił, że są nieprawdziwe.

Odpowiednie organizacje powinny zbadać i ocenić pełną i rosnącą liczbę niespójności w jej historii, która zmieniała się wielokrotnie zarówno na małe, jak i duże sposoby - skomentował Joe Biden.

56-letnia Tara Reade twierdzi, że padła ofiarą napaści seksualnej w 1993 r. Kobieta pracowała jako asystentka sztabu Bidena, gdy był on senatorem stanu Delaware. Reade twierdzi, że polityk przycisnął ją do ściany i dotykał jej miejsc intymnych.

Tara Reade jest jedną z kilku kobiet, które w ciągu ostatniego roku oskarżyły Bidena o "niewłaściwy dotyk". Wcześniej żadna z nich nie opisywała jednak jego działań jako napaści seksualnej. Dopiero w ubiegłym miesiącu Tara Reade złożyła skargę na policję, jednak zarzuty uległy już przedawnieniu.

Kobieta twierdzi, że skarżyła się swoim współpracownikom na interakcje z Bidenem, które sprawiały, że "czuła się niekomfortowo". Mówi również, że złożyła na niego pisemną skargę, jednak nie odnaleziono jej kopii.

Zobacz także: USA. "Władze przespały ten moment". Kolejny stan ma olbrzymi problem

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić