Do wstrząsającego karambolu na A1 doszło we wtorek (1 września) przed godz. 10:00. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w pracowników służby drogowej wjechał kierowca pojazdu ciężarowego.
Kierujący zestawem ciężarowym z nieustalonych przyczyn najechał na pojazd przy którym pracowała grupa wykonująca prace remontowe na A1. Mogę potwierdzić, że w zdarzeniu zginęły cztery osoby. Kolejne zostały przetransportowane do szpitala. Jedna osoba jest ciężko ranna. Na miejscu są wszystkie służby, policja i straż. Jest również prokurator. Będziemy wyjaśniać szczegółowy przebieg zdarzeń - mówi o2.pl podkom. Barbara Poznańska oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Wiadomo już, co z kierowcą, który wjechał w grupę pracowników na A1. Mężczyzna został zatrzymany.
Mężczyzna jest zatrzymany. Zostanie mu pobrana krew do analizy pod kątem badań na zawartość alkoholu i innych środków odurzających - dodaje podkom. Poznańska w rozmowie z o2.pl.
Serwis czestochowa.naszemiasto.pl podaje, że w zdarzeniu zginęło pięć osób. Powołuje się na oficera dyżurnego częstochowskiej straży pożarnej.
Na ten moment tej informacji nie potwierdza ani policja, ani straż pożarna. Z nieoficjalnych ustaleń o2.pl wynika, że na miejscu panuje chaos komunikacyjny. Początkowo służby otrzymały informację o sześciu, a później pięciu ofiarach. Nie jest znany również aktualny stan mężczyzny, który ciężko ranny trafił do szpitala.
Autostrada jest zablokowana. Na miejscu działają służby. Nie wiadomo, kiedy droga zostanie odblokowana.
W kierunku Gliwic zablokowane są wszystkie pasy ruchu. Na miejscu pracują służby, a dla kierowców zorganizowany jest objazd. Prosimy o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń służb - napisali w mediach społecznościowych przedstawiciele śląskiej policji.