Kiedyś mieszkały tu niemal 2 mln ludzi. Dziś opuszczone domy straszą pustką
Detroit, niegdyś jeden z najważniejszych ośrodków amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego, przez dziesięciolecia zmagał się z odpływem mieszkańców i miejsc pracy. W szczytowym okresie miasto liczyło około 1,85 mln mieszkańców. W 2025 r. żyło tam już tylko około 650 tys. osób.
W 2013 r. Detroit złożyło wniosek o ogłoszenie upadłości. Od tamtej pory sytuacja zaczęła się stopniowo poprawiać. Usprawniono podstawowe usługi miejskie, w tym wywóz śmieci, oświetlenie ulic i utrzymanie parków. Do centrum wracają inwestorzy, a w ostatnich latach odnotowano także niewielki wzrost liczby mieszkańców, przede wszystkim dzięki napływowi imigrantów.
Zmiany najbardziej widać w centrum miasta. Odnowione budynki, nowoczesne przestrzenie i lokale gastronomiczne zastępują miejsca, w których jeszcze kilkanaście lat temu dominowały zabite deskami witryny.
Odnowa obejmuje na razie niewielką część Detroit. W wielu dzielnicach nadal można zobaczyć puste działki, spalone domy i budynki, które od lat pozostają niezamieszkane. Między nimi stoją nieruchomości utrzymywane przez mieszkańców, którzy nie zdecydowali się wyjechać.
Zobacz, jak dziś wygląda Detroit.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.