Kłamstwo ma krótkie nogi. 2000 zł mandatu
Kierowca, który zignorował zakaz ruchu w centrum Łodzi, został zatrzymany do kontroli przez strażników miejskich. Jak się okazało, mężczyzna nigdy nie posiadał prawa jazdy, a sprawa zakończyła się wysokim mandatem i skierowaniem wniosku do sądu.
Do zdarzenia doszło podczas jednej z kontroli prowadzonych przez funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Straży Miejskiej w Łodzi. Strażnicy zwrócili uwagę na pojazd, którego kierowca wjechał na odcinek drogi objęty znakiem B-1, oznaczającym zakaz ruchu. Samochód został zatrzymany do kontroli jeszcze przed południem.
W pojeździe znajdowały się dwie osoby, pasażerami byli członkowie rodziny kierowcy. Podczas czynności kontrolnych mężczyzna nie był w stanie okazać wymaganych dokumentów.
Początkowo twierdził, że pozostawił je w domu, jednak po chwili przyznał, że nie posiada prawa jazdy. Jak wyjaśniał, dokument miał zostać mu wcześniej zatrzymany w związku z innym wykroczeniem.
Kłamstwo za krótkie nogi. Wezwano policję
Na miejsce wezwano patrol policji, który przejął dalsze czynności. W trakcie sprawdzania ustalono, że mężczyzna nigdy nie uzyskał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Oznacza to, że prowadził samochód bez prawa jazdy, a jego wcześniejsze tłumaczenia były niezgodne z ustalonym stanem faktycznym.
Za wjazd na drogę objętą zakazem ruchu kierowca został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych. Dodatkowo sporządzono wniosek do sądu o ukaranie za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień. Sprawa będzie miała swój dalszy bieg przed sądem.