Pierwsze problemy pojawiły się jeszcze przed drzwiami terminala. Pasażerowie relacjonowali w mediach społecznościowych, że do samego wejścia ustawił się długi sznur ludzi, a oczekiwanie miało trwać od półtorej do dwóch godzin. Wśród skarg powtarzał się wątek braku łatwego dostępu do wody podczas stania na słońcu i przypadków omdleń.
Ci, którzy zdołali wejść do środka, skarżyli się tłok w małym terminalu. Z ich relacji wynikało, że budynek nie radził sobie z liczbą podróżnych, a przepływ osób w środku był utrudniony.
Opóźnienia i przekierowania lotów nad Adriatykiem
Do przeciążenia infrastruktury doszły kłopoty operacyjne. Serwis Ex-Yu Aviation News wskazuje, że część opóźnień wiązała się w weekend z dużą liczbą ptaków w rejonie pasa startowego, co miało wpływać na punktualność połączeń. Serwis zaznacza, że problem nie jest nowy, a w ciągu ostatniego roku lotnisko odnotowało najwięcej w swojej historii incydentów związanych z ptakami.
WIDEOWakacje zamieniły się w piekło. Krwawy horror wywoła dreszcze
Sytuację pogarszała także ograniczona liczba stanowisk postojowych. Kiedy zaczęły narastać opóźnienia, przewoźnicy nie mogli wystarczająco sprawnie zwalniać miejsc, co uruchomiło efekt domina. W sobotę samolot Lufthansy z Monachium przekierowano do Tirany, rejs Iberii z Madrytu lądował w Bari, połączenie Air Montenegro ze Stambułu skierowano do Podgoricy, a maszyna Austrian Airlines przez ok. 30 minut krążyła nad Adriatykiem, zanim otrzymała zgodę na lądowanie w Tivacie. W niedzielę dochodziło do kolejnych przekierowań.
Branża turystyczna alarmuje: spór o odpowiedzialność przed terminalem
Napięcia wywołały też reakcje krajowej branży turystycznej. Ex-Yu Aviation News cytuje Žarko Radulovicia, prezesa Czarnogórskiego Stowarzyszenia Turystycznego, który oceniał sytuację jako alarmującą i podkreślał, że negatywne doświadczenia pasażerów mogą odbić się na wizerunku kraju.
- Dla mnie to jest jak akt terroryzmu przeciwko turystyce Czarnogóry. Każdy turysta, który do nas przylatuje i musi czekać 2 godziny w upale bez wody, będzie miał jak najgorsze zdanie o naszym kraju - podkreśla Żarko Radulovic, przewodniczący Czarnogórskiego Stowarzyszenia Turystycznego MTA.
Jednocześnie przedstawiciele lotniska mieli tłumaczyć, że nie mogą zapewnić oczekującym przed terminalem np. zadaszeń chroniących przed słońcem, ponieważ ich odpowiedzialność wobec pasażerów zaczyna się dopiero po wejściu do budynku.