Koń padł w Świnoujściu. Śledczy o przesłuchaniu dorożkarza

Prokuratura w Świnoujściu prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci konia na ulicy Żeromskiego w Świnoujściu. W poniedziałek (7 lipca) odbędzie się sekcja zwłok zwierzęcia. - Właściciel konia zostanie przesłuchany po zgromadzeniu materiału dowodowego - mówi o2.pl prokurator Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Śmierć konia w ŚwinoujściuŚmierć konia w Świnoujściu
Źródło zdjęć: © Facebook, Gogle Street View | TVP 3 Szczecin
Rafał Strzelec

Dramat miał miejsce o w sobotę (5 lipca) około godziny 18:30 na ulicy Żeromskiego w Świnoujściu. Koń zaprzęgnięty do dorożki padł na oczach turystów. Wedle relacji lokalnego serwisu swinoujskie.info, który dotarł do świadka zdarzenia, zwierzę pracowało od kilku godzin. - Już po godzinie 10:00 miało widoczne trudności z ciągnięciem bryczki - donosił lokalny serwis.

Wedle tego samego źródła, koń nie posiadał obowiązkowego czipa. Jednocześnie nie zauważono żadnych obrażeń zewnętrznych. Właściciel dorożki miał jednak przy sobie dokument potwierdzający, że klacz miała 19 lat. Na miejscu zdarzenia pracowały służby m.in. Powiatowy Lekarz Weterynarii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kontrole przy granicy z Niemcami. Straż Graniczna pokazała nagranie

Śmierć konia w Świnoujściu. Prokuratura komentuje

Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Świnoujściu. Jak przekazała nam prokurator Julia Szozda, rzeczniczka szczecińskiej Prokuratury Okręgowej, prowadzone jest dochodzenie dotyczące śmierci konia.

Prokuratura prowadzi postępowanie z art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt dotyczącego znęcania się nad zwierzęciem. W tej chwili trwa zbieranie materiału dowodowego. Po jego przeanalizowaniu zostanie przesłuchany właściciel konia. Od zawartości zebranego materiału będzie zależało, czy właściciel zwierzęcia będzie przesłuchiwany w charakterze świadka lub podejrzanego - mówi prokurator Julia Szozda w rozmowie z o2.pl.

Jak dodała, w poniedziałek (7 lipca) zostanie przeprowadzona sekcja zwłok z udziałem biegłego specjalisty z zakresu weterynarii. Prokuratura nie komentuje doniesień dotyczących braku obrażeń oraz braku wymaganego czipu u zwierzęcia. Odpowiedzi na te pytania będą znane dopiero po sekcji.

Sprawa wywołała oburzenie w sieci. Internauci po raz kolejny zaczęli zwracać uwagę, że zwierzęta pracują ponad siły, wożąc turystów. - Problem pracy koni dorożkarskich w naszym mieście cały czas istnieje i wymaga zdecydowanych działań - stwierdziła w rozmowie z lokalnym serwisem radna Beata Kastrau, która angażuje się w poprawę sytuacji zwierząt.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać