Koniec z gwiazdorzeniem na komuniach. "Nazywam je przyjęciami inflacyjnymi"

Zorganizowanie przyjęcia komunijnego w dobie szalejącej drożyzny to nie lada wyzwanie. Jak się jednak okazuje, wielu rodziców rezygnuje z wystawnego przyjęcia porównywanego do wesela. - Rodzice już tak nie gwiazdorzą jak wcześniej - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" menadżer restauracji pod Gdynią.

 Zdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Pixabay

Tegoroczne przyjęcia komunijne różnią się od tych wyprawianych przed laty. Rodzice coraz częściej decydują się na zorganizowanie kameralnego spotkania w gronie najbliższych, zamiast "małego wesela". Rezygnują z wielu atrakcji ze względu na wysokie ceny.

Nazywam je przyjęciami inflacyjnymi. Są dużo mniej wystawne niż komunie zeszłoroczne czy przedpandemiczne - mówi pan Michał, menedżer restauracji pod Gdynią w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Menadżer lokalu dodaje, że rodzice ze względu na inflację wybierają tańsze menu. Często też rezygnują też z dekoracji sali czy krzeseł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Prezent na komunię. Konsola i elektryczna hulajnoga to hity sprzedaży

Jeszcze w zeszłym roku klienci pytali o zgodę na przejażdżki karetą, która woziłaby gości po okolicy. Salę restauracyjną na przyjęcie komunijne stroiły dekoratorki specjalizujące się w oprawach wesel. Przygotowywały dekoracje z żywych kwiatów i przybrania krzeseł. Na bogato, jak na wesele - mówi pan Michał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą"

Zarządzający restauracją zauważa, że rodzice dysponują mniejszym budżetem. - Tymczasem ceny w naszej restauracji wzrosły średnio o 15 procent. To mniej niż inflacja. By zatrzymać klienta, obniżyliśmy naszą marżę - tłumaczy rozmówca "GW".

Menadżer lokalu zauważył, że jeszcze w ubiegłym roku rodzice wybierali menu za 250 zł za osobę, obecnie chcą przeznaczyć na obiad ok. 110 zł. Coraz rzadziej decydują się na podawanie na komunii alkoholu.

- Jeszcze rok temu średnie przyjęcie liczyło 30 osób, w tym roku o jedną trzecią mniej. Komunie stały się bardziej kameralne i rodzinne. Powiem szczerze, że to mi się podoba. Jest mniej popisywania się i gwiazdorzenia, więc stres też jest mniejszy. Teraz zapraszana jest najbliższa rodzina, obiad odbywa się we własnym gronie. Nie ma już "zastaw się, a postaw się" - mówi pan Michał.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.03.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.03.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Leśnik zobaczył je i złapał za telefon. "Wyraźny sygnał"
Leśnik zobaczył je i złapał za telefon. "Wyraźny sygnał"
Sukces studentów z Rzeszowa. Ich łazik podbił dwa kontynenty
Sukces studentów z Rzeszowa. Ich łazik podbił dwa kontynenty
Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"