Korea Płd. rozważa ewakuację z Dubaju. Tysiące obywateli czeka na powrót

Około 2 tys. obywateli Korei Płd. utknęło w Dubaju wraz z zamknięciem przestrzeni powietrznej w związku z operacją Izraela i USA przeciw Iranowi – informuje PAP, powołując się na doniesienia agencji Yonhap.

Trudna sytuacja turystów m.in. na lotnisku w DubajuTrudna sytuacja turystów m.in. na lotnisku w Dubaju
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Około dwa tysiące Koreańczyków utknęło w Dubaju po zamknięciu przestrzeni powietrznej.
  • Rząd w Seulu koordynuje możliwe trasy powrotu przez kraje bez blokady lotów.
  • Napięcia zagrażają też żegludze w pobliżu Cieśniny Ormuz; statki kierowane są na bezpieczniejsze wody.

Pierwsze godziny po zamknięciu przestrzeni powietrznej nad regionem przyniosły chaos dla podróżnych i firm. Jak podaje PAP za agencją Yonhap, ok. dwa tysiące obywateli Korei Południowej utknęło w Dubaju, a rząd w Seulu szykuje warianty ewakuacji. Decyzje mają zapaść w ścisłej koordynacji z państwami, które nie wprowadziły blokady lotów.

Obecnie w 13 krajach Bliskiego Wschodu przebywa około 21 tys. naszych obywateli - poinformował Kim Jung Be deputowany rządzącej Partii Demokratycznej, po rozmowach z urzędnikami MSZ.

Jednego dnia odwołali 3,5 tys. lotów. Co dalej z podróżami?

Firmy relokują załogi, żegluga zmienia kursy

Skutki napięć odczuwają nie tylko turyści, ale również koreańskie koncerny. Samsung Electronics ewakuował personel z Iranu i Izraela do baz w Egipcie, Jordanii oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Część pracowników w Iraku i Katarze przeszła na pracę zdalną. Równolegle Ministerstwo ds. Oceanów poleciło ok. trzydziestu południowokoreańskim statkom w pobliżu Cieśniny Ormuz skierować się na bezpieczniejsze wody, a największy armator HMM zatrzymał kontenerowiec w porcie w Dubaju.

Nerwowo jest także na jednym z kluczowych szlaków świata. Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek wieczorem zamknięcie Cieśniny Ormuz i ostrzegła przed konsekwencjami dla jednostek próbujących przepłynąć tym szlakiem. Według przekazów PAP to bezpośrednia konsekwencja eskalacji, która nasiliła się po sobotnich atakach Izraela i USA na cele w Iranie.

Priorytetem władz Korei Południowej jest bezpieczny powrót obywateli oraz utrzymanie ciągłości handlu. Rząd koordynuje alternatywne trasy przelotów i nadzoruje ruch jednostek w rejonie Ormuz.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie