Koszmar pod Kutnem. Wściekłe psy siały spustoszenie na cmentarzu, są ofiary

W Żychlinie pod Kutnem w woj. łódzkim wydarzył się dramat. Psy pogryzły trzy osoby na cmentarzu. Jedna z nich została zabrana do szpitala.

Psy, które zaatakowały ludziPsy, które zaatakowały ludzi
Źródło zdjęć: © Facebook

W poniedziałek przed południem pod Kutnem w woj. łódzkim doszło do dramatu. Psy dotkliwie pogryzły trzy osoby. Jedna z poszkodowanych osób - 83-letni mężczyzna został zabrany do szpitala. Dwóm pozostałym ratownicy medyczni udzielili pomocy na miejscu.

Informację o dwóch psach na żychlińskim cmentarzu przekazała organizacja Cztery Łapy. Gdy udało się określić, kto jest właścicielem czworonogów, pracownicy stowarzyszenia odpowiedzieli jednej z komentujących.

Są to psy stróżujące, więc ich zachowanie mogło być wyuczone lub atakowały ze strachu, bo były zdenerwowane. Poza tym do ataków dochodziło głównie przy wyjściu z cmentarza - napisali.

Dodali również, że psy są zadbane i zaszczepione. Właścicielowi za to zasugerowali zabezpieczenie terenu i kastrację zwierząt.

Właściciel nie wypuścił ich specjalnie. Był bardzo zdenerwowany i rozumie swój błąd oraz to, że za niedopilnowanie zwierząt, ale i narażenie zdrowia ludzi musi ponieść konsekwencje - piszą.

Teraz psy muszą zostać poddane kwarantannie. Organizacja zaznaczyła, że "nie ma podstaw, żeby je usypiać. Właściciel powinien być ukarany, a nie psy".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie