Zaatakował małżeństwo. Krewki kierowca Porsche w prokuraturze. Są zarzuty

Michał K., podejrzany o atak na starsze małżeństwo z Toyoty, stawił się w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów wraz ze swoim adwokatem. Śledczy przedstawili mu zarzuty. Nie trafi jednak do tymczasowego aresztu. O sprawie jako pierwszy poinformował TVN24.

cKrewki kierowca Porsche w prokuraturze. Są zarzuty
Źródło zdjęć: © X | Bandyci Drogowi
Agnieszka Potoczny-Łagowska

TVN24 podał, że 43-letni podejrzany pojawił się w prokuraturze w poniedziałek, 2 listopada. Usłyszał tam cztery zarzuty.

Dotyczy to wydarzeń z 15 października br. na Mokotowie. Wówczas w rejonie ulicy Czerniakowskiej i Alei Witosa w Warszawie kierowca Porsche zaatakował starsze małżeństwo (podróżujące Toyotą), a następnie pobił je oraz mężczyznę, który stanął w jego obronie. Po wszystkim wsiadł za kółko i odjechał.

Co wywołało taką agresję? Według doniesień medialnych starszy kierowca Toyoty zwrócił uwagę na dziwną jazdę kierowcy Porsche (miał poruszać się zygzakiem i stwarzać zagrożenie). Zasygnalizował mu to wyraźnie za pomocą klaksonu i gestu. Wtedy agresor zatrzymał się na pobliskich światłach, wyszedł z Porsche i wszczął awanturę. Rozpętała się szarpanina. Nagranie ze zdarzenia krąży w sieci.

Zaatakował małżeństwo. Krewki kierowca Porsche w prokuraturze. Są zarzuty

Prokuratura Okręgowa w Warszawie przekazała w komunikacie prasowym, że Michał K. zgłosił się na miejsce razem z adwokatem. Po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych śledczy postawili mu zarzuty.

Kierowca Porsche jest podejrzany o to, że "działając publicznie z oczywiście błahego powodu, okazując rażące lekceważenie dla porządku prawnego, naruszył nietykalność cielesną ustalonego pokrzywdzonego mężczyzny w związku z podjętą przez niego interwencją na rzecz ochrony bezpieczeństwa pokrzywdzonej ustalonej kobiety poprzez odpychanie i szarpanie za ubrania".

Michał K. otrzymał też zarzut uszkodzenia ciała seniorki.

(...) w ten sposób, iż co najmniej dwukrotnie uderzył ją pięścią oraz otwartą dłonią w głowę oraz uderzył łokciem, w wyniku czego pokrzywdzona upadła na jezdnię, a następnie kopnął nogą w prawe udo pokrzywdzonej, co spowodowało u niej lekkie obrażenia ciała, przy czym czynu tego dopuścił się publicznie i z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego – czytamy.

To nie koniec. Michał K. jest podejrzany również o kierowanie gróźb (przeciwko zdrowiu) względem drugiego poszkodowanego mężczyzny. "(...) groźby te wzbudziły u zaatakowanego uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione" – podano.

43-latek jest podejrzany też o to, że – jak czytamy w komunikacie – "uderzył drugiego ustalonego mężczyznę w związku z podjętą przez niego interwencją na rzecz ochrony bezpieczeństwa innych pokrzywdzonych, dokonując u niego uszkodzenia ciała w ten sposób, iż kilkanaście razy uderzył go ręką oraz nogą w klatkę piersiową, w wyniku czego pokrzywdzony upadł na jezdnię, a ponadto odjeżdżając z miejsca zdarzenia samochodem osobowym marki Porsche Cayenne uderzył zderzakiem w nogi pokrzywdzonego na wysokości kolan, co spowodowało u niego lekkie obrażenia ciała, przy czym czynu tego dopuścił się publicznie i z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego".

Wobec Michała K. zastosowano środki zapobiegawcze. Obejmują one: dozór policji, zakaz kontaktowania się i zbliżania się do pokrzywdzonych, zakaz opuszczania kraju (połączony z zatrzymaniem paszportu). Mężczyzna musi wpłacić poręczenie majątkowe w kwocie 20.000 zł.

Michał K. złożył krótkie wyjaśnienia, wyrażając skruchę w związku z zaistniałym zdarzeniem. Podejrzany wskazał także, iż chciał dobrowolnie zgłosić się do jednostki Policji tuż po zdarzeniu, jednakże w związku z zainteresowaniem medialnym wokół sprawy oraz pojawiającymi się skrajnie nieprzychylnymi wypowiedziami pod jego adresem, z obawy przed dalszą eskalacją sytuacji odstąpił od niezwłocznego zgłoszenia się do organów ścigania – podaje prokuratura.

Jak wyjaśniono w komunikacie, 43-latek zajmuje się własną działalnością gospodarczą. Wcześniej nie był karany. Porsche nie jest jego własnością.

Wybrane dla Ciebie