Odmówił jej wejścia do autobusu. Powodem był pies

Kobieta jadąca z psem na pilną wizytę do przychodni weterynaryjnej w Olsztynie nie została wpuszczona przez kierowcę do autobusu linii 510 w Biskupcu (woj. warmińsko – mazurskie). Sprawą zajęły się władze miasta. Opisał ją serwis TKO.pl.

dOdmówił jej wejścia do autobusu. Powodem był pies (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Zdarzenie – jak informuje lokalny serwis – rozegrało się 9 października 2026 r. około godz. 10:45 na przystanku przy Szkole Podstawowej nr 3 w Biskupcu. Tego dnia pasażerka zaplanowała przejazd autobusem komunikacji publicznej do Dworca Głównego w Olsztynie, a stamtąd zamierzała dotrzeć z psem do przychodni weterynaryjnej. Niestety, na planach się skończyło.

Z relacji kobiety dla TKO.pl wynikało, że zwierzę zachowywało się spokojnie, a ona sama spełniła warunki, które zwykle mogą być wymagane podczas podróży z psem: miała smycz, kaganiec oraz dokument potwierdzający szczepienia. Kierowca linii 510 odmówił jednak zabrania czworonoga na pokład. Pasażerka przekazała również, że styl rozmowy z nią był nieuprzejmy.

Sposób, w jaki się do mnie odnosił, był nieakceptowalny – skarżyła się.

Niedługo potem kobieta złożyła oficjalną skargę. Oczekiwała wyjaśnienia zarówno podstawy odmowy, jak i zachowania kierowcy. 12 października portal TKO.pl skierował pytania w tej sprawie do firmy Andre-Bis, która obsługuje linię 510. Do czasu publikacji przewoźnik nie odpowiedział na pytania redakcji.

Odmówił jej wejścia do autobusu. Powodem był pies

Informacji udzielił serwisowi TKO.pl Urząd Miejski w Biskupcu. Z przekazanego stanowiska wynika, że skarga trafiła do urzędu, a następnie została przekazana operatorowi. Andre-Bis miał odpowiedzieć na nią 21 października 2026 r., ale treść pisma nie została udostępniona portalowi.

Najważniejsza dla sprawy okazała się treść regulaminu przewozów, obowiązującego od 1 lipca 2026 r. Dokument... wyłącza zwierzęta z przewozu. Wyjątek dotyczy jedynie:

  • psów przewodników;
  • psów asystujących osobom z niepełnosprawnościami.

W praktyce oznacza to, że zwykły pies nie może podróżować autobusem linii 510, nawet jeśli jest prowadzony na smyczy, posiada kaganiec i aktualne szczepienia. Urząd potwierdził dla TKO.pl, że kierowca miał podstawę, aby odmówić przewozu zwierzęcia, które nie było psem przewodnikiem ani asystującym.

Skarga obejmuje także zachowanie kierowcy

Sama zgodność odmowy z regulaminem nie wyjaśnia drugiej części zarzutów pasażerki. Kobieta twierdziła w wiadomości do redakcji, że pracownik odnosił się do niej w sposób nieakceptowalny.

Uważam, że każdy pasażer powinien być traktowany z szacunkiem, a podróż z psem, szczególnie w celu dotarcia na ważną wizytę weterynaryjną, nie powinna wiązać się z takimi problemami – mówiła.

Nie wiadomo, czy operator przeprowadził rozmowę z kierowcą, sprawdził przebieg zdarzenia albo podjął inne czynności wyjaśniające. Urząd Miejski w Biskupcu przekazał, że gmina nadzoruje sposób i termin rozpatrywania skarg przez przewoźnika. Zgodnie z umową Andre-Bis ma 30 dni na udzielenie odpowiedzi od momentu otrzymania zgłoszenia.

Przypadek z Biskupca pokazuje, że posiadanie kagańca i dokumentu szczepień nie zawsze wystarcza, by przewieźć psa komunikacją publiczną.

Wybrane dla Ciebie