Kuba: rośnie liczba ofiar dengi i chikungunyi. Większość to dzieci

Kubańskie ministerstwo zdrowia podało, że w ostatnich dniach zmarły co najmniej 33 osoby po zakażeniu chorobami przenoszonymi przez komary. Większość ofiar to osoby poniżej 18. roku życia.

Denga i chikungunya na Kubie - zdjęcie ilustracyjneDenga i chikungunya na Kubie - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2015 Anadolu Agency
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Ministerstwo zdrowia Kuby potwierdziło co najmniej 33 zgony związane z dengą i chikungunyą.
  • Wiceminister Carilda Pena Garcia przekazała, że większość ofiar to niepełnoletni pacjenci.
  • Na wyspie odnotowano ok. 40 tys. przypadków chikungunyi; media wskazują na możliwe niedoszacowanie zgonów.

Na Kubie narasta kryzys zdrowotny związany z chorobami przenoszonymi przez komary. Jak informuje państwowa służba zdrowia, w ostatnich dniach zmarły co najmniej 33 osoby po zakażeniu dengą lub chikungunyą.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, powołując się na kubańskie służby medyczne, na dengę zmarło 12 osób, a na chikungunyę 22. Wiceminister zdrowia Carilda Pena Garcia przekazała, że większość ofiar to pacjenci poniżej osiemnastego roku życia.

Według danych władz zdrowotnych szczególnie szybko przybywa przypadków chikungunyi. Do tej pory odnotowano blisko 40 tys. zakażeń na całej wyspie. To właśnie ta choroba odpowiada za zdecydowaną większość nowych hospitalizacji i interwencji lekarzy opisanych przez ministerstwo zdrowia w ostatnich komunikatach.

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 01.12

Zakażenia wirusem chikungunya wywoływane są przez ukąszenia komarów Aedes (głównie A. aegypti i A. albopictus) i zwykle prowadzą do gorączki, silnych bólów stawów, wysypki oraz ogólnego osłabienia. Profilaktyka polega głównie na unikaniu ukąszeń komarów i kontroli ich populacji.

Wątpliwości co do realnej skali zgonów

Na możliwe zaniżenie liczby ofiar wskazuje nadające z USA Radio Marti. Według stacji w wielu miejscowościach na Kubie w ostatnich dniach doszło do paraliżu pracy zakładów pogrzebowych, co może wpływać na raportowanie zgonów. PAP zwraca uwagę, że doniesienia te nie zostały oficjalnie potwierdzone przez władze w Hawanie.

Wiceminister Carilda Pena Garcia nie odniosła się do sygnałów o problemach z obsługą pogrzebów w poszczególnych miastach. Jednocześnie resort podkreśla koncentrację na monitorowaniu ognisk i zwiększaniu nadzoru epidemiologicznego, zwłaszcza w regionach z największą liczbą nowych przypadków.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 30.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 30.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Już trwa w całej Polsce. Na to uważaj w lesie w majówkę
Już trwa w całej Polsce. Na to uważaj w lesie w majówkę
Zakopane. Potok Cicha Woda zanieczyszczony. Wstrzymano prace
Zakopane. Potok Cicha Woda zanieczyszczony. Wstrzymano prace
Nie wiedział o monitoringu. Zaczął kręcić "bączki". Stracił prawko. Nagranie
Nie wiedział o monitoringu. Zaczął kręcić "bączki". Stracił prawko. Nagranie
Niemal cała Polska na czerwono. Każdy powinien zobaczyć przed majówką tę mapę
Niemal cała Polska na czerwono. Każdy powinien zobaczyć przed majówką tę mapę
42-latek rzucił się z nożem na wójt gminy. Jego sąsiedzi zabrali głos
42-latek rzucił się z nożem na wójt gminy. Jego sąsiedzi zabrali głos
Przenoszą je ptaki migrujące. Leśnicy o nietypowych kleszczach w Polsce
Przenoszą je ptaki migrujące. Leśnicy o nietypowych kleszczach w Polsce
Seniorzy z Gdyni mogli stracić pół miliona złotych. Pomógł im policjant
Seniorzy z Gdyni mogli stracić pół miliona złotych. Pomógł im policjant
Polska siatkarka pokazała partnera. To turecki koszykarz
Polska siatkarka pokazała partnera. To turecki koszykarz
Ponad 300 wykradzionych antycznych artefaktów. Wróciły z USA do Włoch
Ponad 300 wykradzionych antycznych artefaktów. Wróciły z USA do Włoch
Autobus wpadł do Sekwany pod Paryżem. Na pokładzie byli pasażerowie
Autobus wpadł do Sekwany pod Paryżem. Na pokładzie byli pasażerowie
Miał zero objawów. Brytyjczyk zmarł 8 miesięcy po diagnozie
Miał zero objawów. Brytyjczyk zmarł 8 miesięcy po diagnozie