Zgłosiła gwałt na policję. Właśnie usłyszała wyrok

35-letnia mieszkanka Singapuru usłyszała wyrok pięciu tygodni więzienia za fałszywe oskarżenie byłego partnera o gwałt. Według doniesień serwisu The Independent Singapore, zrobiła to z obawy przed możliwą ciążą.

Policja Singapur - zdjęcie ilustracyjnePolicja Singapur - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Ore Huiying
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • 35-latka z Singapuru trafi do więzienia na pięć tygodni.
  • Kobieta przyznała, że zgłoszenie gwałtu po spotkaniu z byłym partnerem było nieprawdziwe.
  • Sprawa uruchomiła szerokie czynności policji, w które zaangażowano 13 funkcjonariuszy oraz personel medyczny.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 7 stycznia 2026 r. w Singapurze. Według doniesień singapurskich mediów kobieta po spotkaniu z byłym partnerem zgłosiła gwałt, choć kontakt seksualny odbył się za zgodą obu stron. Zanim odwołała swoje słowa, policja zdążyła już rozpocząć standardowe działania i sprawdzanie okoliczności.

35-latka poznała mężczyznę na TikToku. Ich związek trwał od sierpnia 2024 do października 2025, jednak mimo rozstania oboje utrzymywali kontakt. Jak donosi The Independent Singapore, w nocy z 6 na 7 stycznia bieżącego roku kobieta poprosiła byłego partnera, by po nią przyjechał. Później spędzili razem czas w jego mieszkaniu, zjedli śniadanie i rozeszli się.

22-latek na czerwonym i pod wpływem narkotyków. Policja pokazała pościg

Fałszywe oskarżenie

Kilka godzin później kobieta skontaktowała się z bratową i zapytała, czy współżycie z osobą, która nie jest już partnerem, może zostać uznane za gwałt. Po rozmowie o kwestii zgody oznajmiła, że padła ofiarą przestępstwa i jeszcze tego samego wieczoru złożyła zawiadomienie. W czasie przesłuchań powtarzała tę wersję kilku funkcjonariuszom.

Śledczy skierowali ją też na badanie medyczno-sądowe. Jak relacjonuje The Independent Singapore, dopiero później, podczas składania kolejnego zeznania, przyznała, że oskarżenie było nieprawdziwe. Z ustaleń prokuratury wynika, że obawiała się możliwej ciąży, bo plaster antykoncepcyjny, którego używała, stracił ważność dzień wcześniej. Bała się też, że były partner nie weźmie odpowiedzialności za dziecko.

Sąd wydał wyrok

Mimo że później chciała wycofać fałszywą wersję, tłumacząc, że nie chce aresztowania byłego partnera, policja już go namierzyła. Nad ranem 8 stycznia funkcjonariusze sprowadzili mężczyznę do kompleksu policyjnego, pobrali próbkę krwi i nagrali ok. 40-minutowe przesłuchanie. Od początku utrzymywał, że kontakt seksualny był dobrowolny.

Sąd w Singapurze skazał kobietę na pięć tygodni więzienia za przekazanie fałszywej informacji funkcjonariuszowi publicznemu. Prokuratura podkreśliła, że sprawa angażowała 13 policjantów oraz lekarza i pielęgniarkę. Zwrócono też uwagę, że podobne zgłoszenia szkodzą osobom niewinnym i mogą osłabiać zaufanie do prawdziwych zawiadomień o gwałcie.

Wybrane dla Ciebie