Ujawnili historię Bartosza G. Jego matka miała zastraszać sędziów

Marcin Lewicki
Bartosz G. oskarżony jest o zabójstwo Mai z MławyBartosz G. podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy. Dziennikarze opisali jego historię
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, PAP

Podejrzany o zabójstwo 16-letniej Mai Bartosz G. miał już problemy z prawem. TVN24 ujawnił, że młody mężczyzna jako nastolatek miał m.in. zdewastować miejską instalację w Mławie. Ostatecznie G. uniknął odpowiedzialności. Mimo że dowody (m.in. nagrania) obciążały nastolatka, do sądu nie przyszedł żaden z wzywanych świadków, a matka Bartosza G. dała mu alibi. Kobieta miała zastraszać też sędziów.

18-letni obecnie Bartosz G. oskarżony jest o brutalne morderstwo 16-letniej Mai z Mławy. Młody mężczyzna miał w 2025 roku zabić nastolatkę, a następnie ukryć jej zwłoki. Z materiałów zebranych przez prokuraturę wynika, że G. zaraz po dokonaniu morderstwa wyleciał na wycieczkę szkolną do Grecji. Tam został aresztowany i (po zakończeniu procedury ekstradycyjnej) sprowadzony do Polski.

Matka mężczyzny Katarzyna G. próbowała kreować jego wizerunek jako wzorowego ucznia "z czerwonym paskiem" i nastolatka, który nigdy nie sprawiał problemów. TVN24 podaje, że Bartosz G. miał już w przeszłości problemy z wymiarem sprawiedliwości.

W 2021 roku (jako 14-latek) miał zdewastować instalację artystyczną w rodzinnej Mławie wartą 30 tys. zł. Aktu wandalizmu miał dopuścić się wraz z kolegami. Wskazywały na to m.in. nagrania, ale też zeznania innych, posądzanych o to chłopców. Nie poniósł jednak konsekwencji za ten czyn.

Dziennikarze TVN24 ujawnili, że do sądu na rozprawy nie przyszedł żaden ze wskazanych świadków. Nikt z potencjalnych sprawców nie przyznał się do winy. Katarzyna G. z kolei dała swojemu 14-letniemu synowi alibi. Przekazała, że była z nim w tym czasie w Warszawie. Kobieta miała też utrudniać przebieg postępowania w sądzie.

Bartek siedział w sądzie cicho. Za to jego mama mówiła bardzo dużo. Przerywała sędziemu. Nie dopuszczała go do głosu – mówi w rozmowie z TVN24 osoba, która zna sprawę.

Kobieta miała krzyczeć, że to "cyrk, a nie sąd". Dochodziło do obrażania sędziów. Kolejni sędziowie składali wnioski o wyłączenie ze sprawy. Czuli się zaszczuci przez Katarzynę G. Część wniosła sprawy przeciwko kobiecie.

TVN24 informuje też, że do mławskiej policji cały czas trafiały kolejne zawiadomienia. Dotyczyły picia alkoholu, bójek. Nastolatek był też ukarany nadzorem kuratora sądowego za pobicie. Trwa rozpatrywanie sprawy pobicia i postrzelenia kolegi z wiatrówki.

Zamiast kary za zniszczenie instalacji w Mławie Bartosz G. ostatecznie dostał 2 tys. zł. odszkodowania od Skarbu Państwa "za przewlekłość rozprawy". Jego matka musiała zapłacić 3 tys. zł grzywny za znieważanie sędziów.

Według nauczycieli Bartosza G., z którymi rozmawiali dziennikarze TVN24, nastolatek był przenoszony ze szkoły do szkoły, gdy Katarzynie G. cokolwiek nie pasowało. Pisała skargi do kuratorium. Zwyzywała nauczycielkę syna. Została za to ukarana za znieważenie funkcjonariusza. Nastolatek miał mieć problemy z agresją już w przedszkolu.

Wybrane dla Ciebie