Legionowo. Myśleli, że widzą dym. Po przyjeździe służb odkryli prawdę

Dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie (woj. mazowieckie) odebrał zawiadomienie, że w jednym z bloków widać zadymienie. Na miejsce wezwano natychmiast wysłano funkcjonariuszy. Jednak to, co zastali, mocno ich zaskoczyło.

Na miejscu strażacy wcale nie zastali pożaru (zdjęcie ilustracyjne) Na miejscu strażacy wcale nie zastali pożaru (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty Images | &#169 Tomasz Wojnarowicz

Jak informuje Gazeta Powiatowa, pożar miał wybuchnąć w mieszkaniu bloku przy ulicy Sowińskiego w Legionowie. Na miejsce wysłano aż cztery zastępy straży pożarnej, a także policyjny patrol.

Strażacy udali się na wskazane miejsce. Nie było tam ognia

Telefon na numer straży pożarnej został wykonany przez osobę mieszkającą w bloku naprzeciwko. Zauważyła ona, że z okna mieszkania na drugim piętrze w wieżowcu przy ul. Sowińskiego 12 wydostaje się coś, co uznała za dym.

Ku zaskoczeniu funkcjonariuszy straży pożarnej i policji okazało się, że z okna wcale nie wydobywał się dym. Przyczyną nieporozumienia był obłok kurzy, wydostający się przez okno w związku z trwającym w tamtym czasie remontem.

Zobacz też: Pożar w wieżowcu w Hongkongu. 150 osób uwięzionych na dachu

Gdy policjanci i strażacy zapukali do drzwi wskazanego mieszkania, osoby znajdujące się wewnątrz właśnie były w trakcie prac. Według ustaleń Gazety Powiatowej wydawały się zaskoczone obecnością przedstawicieli służb ratowniczych.

Funkcjonariusze policji i straży pożarnej upewnili się, czy w środku na pewno nie doszło do zaprószenia ognia. Cała sprawa została uznana za nieporozumienie i pomyłkę w dobrej wierze, a przedstawiciele służb ratowniczych rozeszli się do poszczególnych baz.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie