Lekarz ujawnił swoje zarobki. "Mówią, że jestem frajerem"

- Nie wszyscy lekarze to milionerzy. Ci na etacie mają najgorzej. Niektórzy mówią, że jestem frajerem, bo mógłbym zarobić dużo więcej - mówi nam lekarz pracujący w publicznym szpitalu w woj. kujawsko-pomorskim. Mężczyzna pokazał nam swój PIT. W rok zarobił dokładnie 217 tys. 526 zł brutto. To niecałe 12 tys. zł "na rękę" miesięcznie.

Lekarz ujawnił PIT w rozmowie z o2.plLekarz ujawnił PIT w rozmowie z o2.pl
Źródło zdjęć: © Nadesłane, Pixabay
Marcin Lewicki

Zarobki lekarzy-milionerów bulwersują opinię publiczną. W mediach pojawiają się kolejne przykłady medyków, którzy na kontraktach zarabiają bajeczne sumy pieniędzy. Kanał Zero ustalił, że lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk zarobił w Szpitalu Południowym w Warszawie ponad 1,6 mln zł rocznie. Z kolei Interia ujawniła, że medyk zatrudniony w szpitalu powiatowym w Braniewie w 2024 r. wystawił faktury na łączną kwotę 1,8 mln zł.

Na drugim biegunie są medycy, których szpitale zatrudniają na umowę o pracę. "Etatowcy" zarabiają zdecydowanie gorzej niż lekarze na kontraktach. "Rzeczpospolita" ujawniła, że średnie zarobki lekarza specjalisty na etacie wynoszą 24 044,76 zł brutto. Minimalna kwota ustawowa to 12 910 zł brutto.

I warunki pracy mamy dużo gorsze. Proszę mi wierzyć. 4 ostre dyżury w miesiącu, gdzie jesteśmy częściowo pod telefonem i częściowo stacjonarnie. Do tego normalna praca etatowa na oddziale. W weekendy stacjonarnie musimy pracować ok. 10 godzin, część pod telefonem. W razie nagłego wypadku musimy przyjechać - mówi w rozmowie z o2.pl lekarz, który zdecydował się pokazać swój PIT.

Mężczyzna ma doktorat. Pracuje w swoim szpitalu na 4/5 etatu. Zrobił specjalizację zabiegową z chirurgii. Prosi o anonimowość, bo "nie chce być na językach i mieć problemów w pracy". - To specyficzna branża. Zaraz się zaczną niepotrzebne rozmowy - tłumaczy.

Tak wygląda PIT lekarza, który ma specjalizację zabiegową
Tak wygląda PIT lekarza, który ma specjalizację zabiegową © Nadesłane
Zdarza mi się zostawać po dwie lub trzy godziny dłużej, przecież nie wyjdę z operacji, bo skończyłem pracę. Pacjentom też nie odmawiam konsultacji. Robię trudne zabiegi. One się często przedłużają. Wymagają dodatkowych badań. To nie jest łatwa praca. A milionerem nie jestem - wyjaśnia medyk w rozmowie z o2.pl.

Ile zarobił lekarz, który zdecydował się pokazać swój PIT? Z zeznania podatkowego wystawionego przez szpital wynika, że łącznie otrzymał 217 tys. 526 zł i 4 grosze brutto ze szpitala publicznego w woj. kujawsko-pomorskim. To 18 127,17 zł brutto miesięcznie, czyli ok. 11 700 zł "na rękę".

Nie wszyscy lekarze to milionerzy. Ale ci na etacie mają najgorzej. Niektórzy mówią, że jestem frajerem, bo mógłbym zarobić dużo więcej. Nie jestem w stanie pracować np. w dwóch miejscach naraz, operując. Wykonuję uczciwie swoją pracę. I muszę patrzeć, jak niektórzy koledzy wyciągają miliony za pracę, której faktycznie nie wykonują - tłumaczy lekarz w rozmowie z o2.pl.

Medyk podkreślił, że za niektóre operacje albo dyżury nocne dostał ok. 400 zł.

Ja pracuję uczciwie. Nie kradnę. Nikogo nie wyzyskuję. Kontrakty stały się elementem intratnego biznesu. Miały odciążyć, a obciążają służbę zdrowia - dodaje w rozmowie z o2.pl.

Lekarz podkreśla, że w skład jego wynagrodzenia wchodzą dodatki za dyżury (obowiązkowe), dodatek za doktorat, a także nadgodziny, które (jak sam podkreśla) musi wyrobić. - Podstawa pensji jest jeszcze niższa - tłumaczy nam medyk.

Wybrane dla Ciebie