Leśnicy grzmią. Pokazali, co zrobili w lesie. "Surowo zabronione"
Leśnicy z Nadleśnictwa Browsk nie kryją oburzenia po kolejnym incydencie w lesie w rejonie Gruszek. Na oficjalnym profilu nadleśnictwa w mediach społecznościowych opublikowano zdjęcie przedstawiające fragment ostoi dla dzikich zwierząt. Na fotografii widać dwie osoby (prawdopodobnie są to turyści), poruszające się skrajem lasu – w miejscu objętym bezwzględnym zakazem wstępu.
Jak podkreślają leśnicy, teren, na który wtargnęły osoby widoczne na zdjęciu, stanowi ostoję dzikich zwierząt. Są to obszary szczególnie ważne dla fauny, zwłaszcza w okresach trudnych warunków pogodowych, gdy zwierzęta potrzebują spokoju i bezpieczeństwa. Wchodzenie w takie miejsca jest nie tylko nieodpowiedzialne, ale również realnie zagraża zarówno zwierzętom, jak i ludziom.
"Uwaga! To miejsce to ostoja dzikich zwierząt z bezwzględnym ZAKAZEM WEJŚCIA!" – alarmują leśnicy. Jak zaznaczają, płoszenie zwierzyny prowadzi do niepotrzebnego stresu, utraty energii, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci zwierząt. Szczególnie zimą każda ucieczka oznacza dla nich ogromny wysiłek i ryzyko.
Co za radość! W końcu zobaczyły śnieg
Będą konsekwencje prawne
Pracownicy nadleśnictwa jasno zapowiadają, że podobne sytuacje nie będą tolerowane. W przypadku powtórzenia się takich wtargnięć zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne wobec osób łamiących przepisy. Zakazy nie są wprowadzane bez powodu – służą ochronie przyrody i zachowaniu równowagi w lesie.
Apel o rozsądek i szacunek dla przyrody
Leśnicy apelują do wszystkich odwiedzających lasy, także w okolicach Białystok, o przestrzeganie obowiązujących zasad. Szacunek dla przyrody i jej mieszkańców zaczyna się od respektowania znaków i zakazów. Las to dom dzikich zwierząt – a odpowiedzialne zachowanie ludzi jest kluczowe dla ich bezpieczeństwa i przetrwania.