Leśnicy pokazali zdjęcie. Wiadomo, kto za tym stoi
Nadleśnictwo Konin (woj. wielkopolskie) podzieliło się na Facebooku kolejnymi zdjęciami z lasu. Widać na nich pnie drzew o nietypowych kształtach. Niektóre są ewidentnie połamane, inne przypominają rzeźby. Zobaczcie sami, kto stoi za tymi widokami.
Nadleśnictwo Konin - jak czytamy na jego oficjalnej stronie internetowej - znajduje się we wschodniej części województwa wielkopolskiego. Stanowi jedno z 25 nadleśnictw Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu.
Jednostka może się pochwalić własnym profilem na Facebooku, który śledzi obecnie już tysiąc obserwujących. Pracownicy Nadleśnictwa Konin regularnie publikują na nim ciekawe filmy i zdjęcia z okolicznych lasów. Dzięki tym kadrom internauci są w stanie podziwiać piękno dzikiej przyrody.
Leśnicy pokazali zdjęcie. Wiadomo, kto za tym stoi
Na fanpage’u Nadleśnictwa Konin pojawiły się niedawno zdjęcia drzew o zaskakujących kształtach. Leśnicy szybko uspokoili internautów - to nic nadzwyczajnego, a jedynie ślad działalności bobrów.
Obecność bobrów w lasach ma duży wpływ na środowisko. Z jednej strony sprzyja retencji wody i bioróżnorodności, z drugiej - coraz częściej powoduje podtopienia dróg leśnych, niszczenie infrastruktury oraz ścinanie drzew - wskazali specjaliści.
Jak zaznaczyli pracownicy Nadleśnictwa Konin, "zmiany w stosunkach wodnych mogą prowadzić do degradacji drzewostanów i utrudniać prowadzenie gospodarki leśnej".
Po co właściwie bobry ścinają drzewa? Jak czytamy na stronie wlin.pl, powalają je, aby dostać się do cienkich gałęzi, o największej wartości energetycznej. "Odżywiają się korą, łykiem, młodymi pędami, gałązkami oraz liśćmi. Bez trudu przegryzają gałąź o grubości kilkunastu centymetrów i obalają drzewa o średnicy ok. 70 cm" - podaje portal..
Drzewo, które zetną, pozbawiają gałęzi, a potem dzielą je na kawałki i stosują jako pale do konstrukcji tam. Natomiast - według wlin.pl - "ogryzione pędy i gałęzie są wykorzystywane do budowy żeremia".
Internauci reagują na działalność bobrów
Zdjęcia były licznie komentowane przez internautów. Padło kilka negatywnych słów w kierunku leśników. "To takie fragmenty wyłącza się z gospodarki. Macie też dbać o środowisko, a bóbr do tego elementu należy i je kształtuje" - twierdził pewien mężczyzna.
"U mnie na jeziorze jest tyle bobrów, że podobno od wiosny tartak otwierają" - żartował jeden internauta. "Ciekawe czy zezwolenie mieli" - wtórował mu inny. "Wzrastająca populacja wilków powinna sobie poradzić z tym problemem" - dodawał następny. "Będzie na opał" - wskazywał kolejny.