Leśnicy przecierali oczy ze zdumienia. Był sam w środku lasu
Pracownicy z Nadleśnictwa Jabłonna (woj. mazowieckie) natknęli się na niecodzienny widok. W środku ośnieżonego lasu siedział samotny, wycieńczony żuraw. Ptak nie odleciał na zimę do ciepłych krajów. Leśnicy natychmiast ruszyli na pomoc zwierzęciu. Wiemy, co dalej się z nim stało.
Nadleśnictwo Jabłonna (Leśnictwo Pomiechówek) poinformowało na swoim profilu na Facebooku o nietypowym zdarzeniu. Okazuje się, że kilka dni temu w trakcie prac w terenie leśnicy natrafili na wymęczonego, samotnego żurawia.
Jego zachowanie od razu wzbudziło niepokój: brak ucieczki, rozpaczliwy klangor i krążące tuż obok dwa myszołowy. Po dokładnej ocenie sytuacji podjęliśmy wycieńczonego, dorosłego ptaka - pięknie wybarwionego, bez widocznych urazów, ale z wyraźnymi objawami neurologicznymi - czytamy we wpisie leśników na Facebooku.
Leśnicy przecierali oczy ze zdumienia. Był sam w środku lasu
Pracownicy Nadleśnictwa Jabłonna bez zawahania zabrali ptaka do Leśniczówki. Tam go dokładnie ogrzali i nakarmili. Następnie zwierzę pilnie przewieziono do warszawskiego ZOO, gdzie udzielono mu specjalistycznej pomocy.
Leśnicy przypomnieli o kruchości życia dzikich okazów. "Zmiany klimatyczne zachodzą szybciej, niż zwierzęta potrafią się do nich dostosować. Ostatnie łagodne zimy sprawiły, że ptaki coraz częściej próbują zimować w Polsce. Tegoroczna zima jednak przyszła taka, jak powinna - mroźna, śnieżna, bezlitosna. Dla ptaków wędrownych to często wyrok: brak pokarmu, brak wody, brak szans" - napisali bez ogródek.
Pracownicy Nadleśnictwa podkreśli, jak ważna jest czujność, obserwacja i szybkie działanie w takich chwilach w lesie. "Dziękuję wszystkim terenowcom i miłośnikom ptaków - nie tylko z naszego Nadleśnictwa - za zaangażowanie i opiekę w tym trudnym czasie. Wasza praca ratuje życie. Tomasz Filip z Nadleśnictwa Jabłonna" - czytamy we wpisie na Facebooku.
.