Lizał auto. Zdjęcie obiega sieć. Leśnicy tłumaczą
Kampinoski Park Narodowy opublikował zdjęcie, na którym widać łosia liżącego samochód. Od razu wyjaśniono, że powód takiego zachowania jest bardzo prosty. Chodzi o sól.
"Dlaczego liżesz samochód, łosiu?" - takie pytanie Kampinoski Park Narodowy postawił na początku swojego wpisu.
Następnie pochylono się nad tym wątkiem. "Zimą zobaczyć można zaskakujący widok: łoś zlizujący sól z karoserii samochodu. Wygląda zabawnie? Powód takiego zachowania - sól" - czytamy.
Na samochodach pozostaje sól drogowa, którą posypywane są drogi i parkingi. Dla łosia to cenne źródło sodu – mikroelementu niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania organizmu - tłumaczą leśnicy.
Jednocześnie podkreślono, że sól pomaga m.in. w utrzymaniu równowagi wodno-elektrolitowej, pracy mięśni i układu nerwowego, a także regeneracji organizmu osłabionego zimą.
"Tracą naturalny dystans"
Leśnicy przypomnieli poza tym, że w okresie zimowym na terenach zielonych wykładane są tzw. lizawki, za sprawą których łosie, jelenie i sarny mogą uzupełnić mikroelementy.
Jeśli jednak spotkamy łosia liżącego auto, pamiętajmy aby zachować dystans – nawet jeśli sytuacja wygląda "uroczo". Choć ta scena może wyglądać zabawnie, w rzeczywistości nie jest bezpieczna. Zlizując sól z samochodów, łosie i inne kopytne coraz śmielej podchodzą do ludzi, parkingów i dróg. Tracą naturalny dystans, a to zwiększa ryzyko groźnych sytuacji – zarówno dla zwierząt, jak i dla kierowców - czytamy.
Zwrócono również uwagę na to, że zwierzę, które kojarzy auto ze "źródłem soli", może nagle wyjść na jezdnię i podejść blisko samochodów.
W przypadku tak dużego i ciężkiego zwierzęcia jak łoś, nawet chwila nieuwagi może skończyć się poważnym wypadkiem. Dzikie zwierzęta najlepiej chroni dystans – im dalej od ludzi i aut, tym bezpieczniej dla wszystkich - podsumowano.