Uwolniły homary do morza. Mogą trafić do więzienia
Dwie Amerykanki wykupiły homary z restauracji w Pompejach i wypuściły je do morza w Castellammare di Stabia. Jak relacjonuje Polska Agencja Prasowa, tym gestem mogły ściągnąć na siebie poważne konsekwencje prawne.
Najważniejsze informacje
- Dwie turystki z Teksasu uwolniły homary zakupione w restauracji w Pompejach i nagrały całe zdarzenie.
- Za wprowadzenie gatunków obcych do Morza Śródziemnego grozi do 3 lat więzienia i grzywna od 10 tys. do 150 tys. euro.
- O ewentualnej karze zdecyduje włoskie Ministerstwo Środowiska po analizie ryzyka.
Włoskie media opisują dość niecodzienną sytuację, do której doszło w Kampanii: dwie Amerykanki, matka i córka z Teksasu, podczas pobytu we Włoszech wykupiły wszystkie homary z restauracyjnego akwarium w Pompejach i postanowiły przywrócić je naturze. Jak relacjonuje PAP, kobiety poprosiły obsługę lokalu o transport na pobliską plażę w Castellammare di Stabia, gdzie wypuściły skorupiaki do morza. Obie sytuacje — zakup i wypuszczenie — zarejestrowały na wideo.
Z punktu widzenia włoskiego prawa gest turystek może nie być traktowany jako dobroczynny. Chodzi o wprowadzenie do środowiska gatunków obcych dla Morza Śródziemnego, co według przepisów jest zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności oraz grzywną w przedziale od 10 tys. do 150 tys. euro. PAP wskazuje, że podstawą może być przestępstwo przeciwko bioróżnorodności, jeśli potwierdzi się, że wypuszczone okazy stanowiły zagrożenie dla lokalnych ekosystemów.
Batynomus raksasa. Naukowcy odkryli u wybrzeży Indonezji gigantycznego równonoga
Portal Napoli Today przypomina, że homary serwowane we włoskich restauracjach to najczęściej gatunki z północno-zachodniego Atlantyku, zwłaszcza homar amerykański (Homarus americanus). Wprowadzenie takich zwierząt do Morza Śródziemnego niesie ryzyko przeniesienia chorób nieobecnych w tamtejszej faunie oraz może zaburzyć równowagę ekologiczną.
Jakie homary były w akwarium w Pompejach
Z karty menu restauracji w Pompejach wynika, że w akwarium trzymano okazy homara kanadyjskiego oraz homara niebieskiego, czyli europejskiego. W zależności od dokładnej identyfikacji, czyn może być kwalifikowany odmiennie, ale — jak podaje PAP — nadal wchodzi w grę odpowiedzialność za szkody dla środowiska. Regionalna Agencja Ochrony Środowiska z Kampanii wyjaśnia, że dalsze kroki zależą od oceny Ministerstwa Środowiska, które analizuje przebieg zdarzenia i potencjalne ryzyko dla ekosystemu.
Po uwolnieniu skorupiaków turystki wysłały do restauratorów wiadomość z podziękowaniem. Napisały: "Dziękujemy, że nam na to pozwoliliście. Nawet jeśli homary pożyją choćby kilka dni dłużej, było warto". Eksperci ostrzegają, że zwierzęta trzymane tygodniami w akwariach po trafieniu do morza często doznają szoku termicznego, co w praktyce drastycznie zmniejsza ich szanse na przeżycie.