Kupili greckie truskawki. Oto co było pod spodem
Na polskich bazarach tuż przed startem sezonu królują truskawki z południa Europy. Greckie uchodzą za najbardziej wyrównane pod względem jakości, ale ta reguła nie zawsze się sprawdza. Dziennikarz Sad24 kupił punetkę owoców na rynku w Broniszach. Ładnie wyglądała tylko wierzchnia warstwa.
Truskawki z południa Europy o tej porze roku można dostać w wielu polskich sklepach (krajowe trafią do sprzedaży najwcześniej w pierwszej połowie maja). Mniej spostrzegawczy klienci mogą poczuć się oszukani. Producenci uskuteczniają sprawdzony trik.
Dziennikarz kupił opakowanie truskawek na rynku w Broniszach. Z góry wyglądały na estetyczne i wyrównane pod względem wielkości i kształtu. Im bliżej dna, tym ich jakość była dużo niższa — były mniejsze, poobijane i nierówne. Wrażenie robiło jedynie 4-6 dużych owoców premium, które znajdowały się u góry.
Kupiec płaci za górną warstwę, a dolną dostaje gratis — ironizuje jeden z plantatorów cytowany przez portal Sad24.
Zwrócono uwagę, że nie tylko zagraniczni, ale również krajowi handlarze stosują podobny sposób na przyciągnięcie klientów. Ważne, aby klienci zdawali sobie sprawę, że lepiej głębiej zajrzeć do punetki i wiedzieć, co dokładnie się kupuje.
Truskawki z Polski mają zasadniczą przewagę nad zagranicznymi. Chodzi o świeżość. Będą lepiej smakować niż te, które mają za sobą nawet 5-dniową dystrybucję z Grecji i innych ciepłych krajów.
Polacy mogą zacierać ręce, bo do sklepów krajowe owoce trafią już niebawem — możliwe, że w ciągu 2 tygodni. Będą to truskawki z tuneli, czyli upraw nastawionych na przyspieszony zbiór.
Ile będą kosztować krajowe truskawki? Rolnik podał cenę
Ceny mogą różnić się w zależności od pochodzenia. Presja będzie spora, bo na południu kontynentu czeka szczyt zbiorów. Z kolei to, ile zapłacimy za krajowe truskawki, zależy również od czynników pogodowych. Kluczowe są nadchodzące tygodnie.
Jedno jest pewne: taniej niż w 2025 roku nie będzie. [...] Jeżeli w maju nie uderzą przymrozki, truskawka będzie w podobnej cenie jak rok temu, czyli po 10-12 zł za kilogram — szacował jeden z rolników w rozmowie z "Faktem".