To jeden z najdłuższych lotów wykonanych przez Airbusa A350 i jednocześnie pokaz możliwości wersji ULR, stworzonej z myślą o obsłudze ultradługich tras. Maszyna została zaprojektowana tak, aby mogła pozostawać w powietrzu przez ponad dobę, transportując pasażerów na trasach, które jeszcze kilka lat temu wymagały co najmniej jednego międzylądowania.
Lot, który zakończył się we wtorek (28 lipca), miał charakter testowy i był częścią programu certyfikacyjnego oraz sprawdzianu możliwości samolotu. Dystans wyniósł imponujące 12 460 mil morskich, czyli około 23 076 kilometrów.
W trakcie ponad 24-godzinnej podróży (dokładnie 24 godziny i 24 minuty) inżynierowie analizowali pracę silników, zużycie paliwa, działanie systemów pokładowych oraz zachowanie maszyny podczas ekstremalnie długiego rejsu.
Takie testy pozwalają producentowi potwierdzić, że samolot spełnia rygorystyczne wymagania dotyczące bezpieczeństwa i niezawodności.
Drugi wynik w historii
Ogromne zainteresowanie wzbudził również sam przebieg lotu. Według serwisu śledzącego ruch lotniczy FlightRadar24, trasę Airbusa obserwowało na żywo aż 3 652 947 osób.
To drugi najczęściej śledzony lot w historii tej platformy, co pokazuje, jak wielkie emocje wzbudzają rekordowe przeloty i nowoczesne technologie wykorzystywane we współczesnym lotnictwie.
Nowa wersja Airbusa została zaprojektowana specjalnie dla australijskich linii Qantas, które zamówiły 12 egzemplarzy A350-1000ULR w ramach programu Project Sunrise.
Celem projektu jest uruchomienie pierwszych w historii regularnych połączeń bezpośrednich z Sydney do Londynu oraz Sydney do Nowego Jorku. Trasy liczą niemal 10 tysięcy mil morskich, co stawia je w gronie najdłuższych lotów pasażerskich na świecie.