Nietypowa interwencja w Krakowie. Dobrze, że zajrzeli pod maskę
Spacerujący po ulicach Krakowa mieszkańcy w pewnym momencie, mijając auto, usłyszeli dobiegające z niego dziwne odgłosy. Jak się okazało - słuch ich nie mylił. Był tam uwięziony mały kotek.