Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Decyzja Alaksandra Łukaszenki o wdrożeniu kontroli gotowości bojowej białoruskiej armii pojawiła się 23 stycznia, bez wcześniejszych zapowiedzi. Jak podała agencja BelTA, ruch ten został opisany jako nagły i zaskakujący nawet dla wojskowych. Kontrola ma zweryfikować rzeczywisty stan wojsk i ocenić działania żołnierzy w sytuacjach mobilizacyjnych.
Najważniejsze informacje
- W piątek Alaksandr Łukaszenka ogłosił kontrolę gotowości białoruskiej armii.
- Oceniane są m.in. reakcje żołnierzy na nagłą mobilizację.
- Kontrola ma charakter szeroko zakrojony i odbywa się poza resortem obrony.
Bez udziału sztabu generalnego
Zaskakujące jest to, że prezydent Białorusi prowadzi kontrolę z pominięciem sztabu generalnego oraz resortu obrony. Według przekazanych informacji, Alaksandr Łukaszenka osobiście nadzoruje całą procedurę.
Białoruś umywa ręce? "Była zgoda, żeby drony wleciały do Polski"
Do wybranej jednostki przebyli przedstawiciele Sekretariatu Stanu z rozkazem podpisanym przez samego prezydenta. Sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Aleksander Wolfowicz podkreślał: "Zasadniczo każdy żołnierz powinien być gotowy do działania o każdej porze dnia i nocy. Tego właśnie oczekuje od nas prezydent".
Ocena gotowości żołnierzy i sprzętu
Pierwszym krokiem nowej kontroli była analiza działań jednej z mechanizowanych formacji Północno-Zachodniego Dowództwa Operacyjnego. Żołnierze zostali nagle postawieni w stan gotowości bojowej w czasie pokoju. Równocześnie, według komunikatu na stronie agencji BielTA, rozpoczęto przegląd wojskowych magazynów technicznych, w których przechowywany jest sprzęt i broń.
Kontrola białoruskiej armii będzie rozszerzana
Aleksander Wolfowicz ujawnił, że obecne tempo działań kontrolnych może jeszcze się zwiększyć. "W przyszłości tempo kontroli będzie jeszcze bardziej nasilane" – przekazał, wskazując na rosnące wymagania wobec żołnierzy armii Białorusi w zakresie gotowości operacyjnej.
Wiadomości RadioZet zaznaczają, że ruch Łukaszenki jest efektem chęci uzyskania obiektywnego obrazu sytuacji w siłach zbrojnych.
Zakrojona na szeroką skalę operacja
W komunikacie agencji państwowej podkreślono, że kontrola zapoczątkowana 16 stycznia dotarła już do największych jednostek technicznych białoruskiej armii. Przegląd obejmuje nie tylko żołnierzy liniowych, lecz także magazyny broni pancernej i sprzętu przeznaczonego na wszelki wypadek.
Źródło: Wiadomości RadioZet