Nagranie z Łukaszenką. Co on wyprawia? Spójrzcie na reakcję psa
W sieci ukazało się nagranie z Aleksandrem Łukaszenką. Tym razem białoruski dyktator postanowił morsować w przerębli. Wierna towarzyszka mińskiego dyktatora, suczka Umka, była wyraźnie zaniepokojona poczynaniami swojego pana.
Jak podaje białoruska agencja państwowa BELTA, Aleksandr Łukaszenka zanurzył się w przerębli na Chrzest Pański. Nagranie z tego wydarzenia obiegło media społecznościowe. Miński dyktator zszedł po drabince, zanurzył się aż po głowę w zimnej wodzie, a następnie wyszedł na powierzchnię. Odziany w białą tunikę przywódca Białorusi udał się następnie prawdopodobnie w ciepłe i suche miejsce.
Poczynaniom Łukaszenki przyglądała się jego ulubienica, suczka Umka. Biały piesek rasy szpic szczekał głośno, widząc, co wyczynia jego pan. Czworonóg był wyraźnie zaniepokojony. Umka to wierna pupilka Łukaszenki od kilku lat - towarzyszy mu nawet podczas wizyt międzynarodowych.
Białoruski dyktator próbuje ocieplić swój wizerunek. Z jednej strony chce pokazać swoją tężyznę fizyczną - gdy nagrano film, na zewnątrz było rzekomo -15 stopni Celsjusza. Z drugiej strony - posiadanie czworonoga, którym opiekuje się właściciel, ma pokazywać Łukaszenkę jako człowieka mającego choć odrobinę ciepła i empatii. Prawda jest jednak zupełnie inna - Łukaszena to dyktator, który zdusił brutalnie protesty na Białorusi w 2020 roku, trzyma za kratami tysiące więźniów politycznych, stosuje tortury i represje wobec społeczeństwa.
Лукашенко окунулся в прорубь в МИНУС 15! // Крещение. Январь, 2026
To nie pierwszy raz, kiedy Łukaszenka nurkuje w przerębli. Media zwracają uwagę na fakt, że nadal podejmuje się różnych aktywności, czasem ryzykownych, mimo wieku - białoruski dyktator ma 71 lat. Po tym, jak pod koniec grudnia upadł podczas meczu hokeja, "Rzeczpospolita" pisała wprost, iż tamto zdarzenie pokazało, jak krucha jest białoruska dyktatura i jak "kraj jest nieprzygotowany do jej nagłego upadku".