Magdalena Majtyka nie żyje. Kolejne informacje z prokuratury
Jak przekazał o2.pl prok. Damian Pownuk, do ustalenia przyczyn śmierci aktorki Magdaleny Majtyki konieczne będą badania toksykologiczne i histologiczne. Wiadomo, że na ich wyniki trzeba będzie poczekać około dwóch miesięcy.
Z informacji o2.pl wynika, że sekcja zwłok nie wyjaśniła, w jaki sposób zginęła aktorka Magdalena Majtyka. Biegli stwierdzili, że obrażenia, których doznała kobieta w trakcie wypadku nie przyczyniły się do jej śmierci.
Na podstawie przeprowadzonej dzisiaj sekcji biegli wykluczyli uraz jako przyczynę zgonu pokrzywdzonej, co oznacza, że musimy oczekiwać na wyniki badań histologicznych i toksykologicznych. Na podstawie wyników tych badań biegli wskażą nam ostateczną, jednoznaczną przyczynę śmierci - powiedział w rozmowie z o2.pl prok. Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej Wrocław-Fabryczna.
W rozmowie z "Faktem" prokurator wyjaśnił, że badania toksykologiczne będą dostępne za kilka tygodni. Na wyniki analizy tego typu czeka się najdłużej.
Zgodnie z dotychczasową praktyką badania powinny być wykonane w ciągu dwóch miesięcy. Głównie badania toksykologiczne trwają najdłużej - powiedział "Faktowi" prok. Damian Pownuk.
Ciało aktorki Magdaleny Majtyki znaleziono 6 marca w lesie w Biskupicał Oławskich, ok. 200 metrów od jej rozbitego samochodu. Wcześniej Majtyka była poszukiwana przez policję. Jej zaginięcie zgłosił mąż kobiety.