"Wszystko jest podpalone". Polka mówi, co się dzieje w Belfaście
W Belfaście doszło do makabrycznego ataku z użyciem noża. 30-letni uchodźca z Sudanu napadł na Stephena Oglivy'ego, pracownika ochrony zdrowia. W stolicy Irlandii Północnej wybuchły zamieszki. - Autobusy, samochody, śmietniki, wszystko jest podpalone. W większości na ulicę wychodzą osoby młode i bezrobotne - mówi w rozmowie z o2.pl Aleksandra Trzaskowska, Polka mieszkająca w Belfaście.
Do dramatycznego ataku doszło w poniedziałek około godziny 22:30 czasu lokalnego (23:30 w Polsce) na Kinnaird Avenue w Belfaście w Irlandii Północnej. Napastnik został obezwładniony przez świadków zdarzenia, a następnie zatrzymany przez policję. Ranny mężczyzna trafił do szpitala.
"Komunikacja nie działa, samochody płoną"
Na ulicach Belfastu dalej gromadzą się tłumy. Na nagraniach widać płonące auta i budynki.
Na ulicach widać podpalone autobusy, samochody i śmietniki. W większości na ulicę wychodzą osoby młode i bezrobotne i robią to wszystko. Na miejscu pojawiła się także policja z Anglii, żeby pomóc tutejszym służbom - mówi w rozmowie z o2.pl Aleksandra Trzaskowska, Polka mieszkająca w Belfaście.
Protest miał pierwotnie potrwać jeden dzień, lecz trwa nadal. - Szkoły oraz sklepy były zamknięte, komunikacja miejska przestała kursować, tak samo pociągi. Ja dla bezpieczeństwa dziś zostałam w domu. Wszystko dzieje się w północnym Belfaście - dodaje nasza rozmówczyni.
W Belfaście trwają zamieszki
"To już nie są żarty"
Inna z Polek, Małgorzata Korbal-Świniarska, psycholog, mieszkająca w pobliskim Belfastowi Portadown przekazała w rozmowie z o2.pl, że do 2:00 w nocy czasu brytyjskiego nad miastem latały helikoptery.
To, co przekazują telewizje, jest małym ułamkiem tego, co dzieje się naprawdę. Mój gabinet znajduje się w Lurgan, ale niestety musiałam odwołać wszelkie wizyty, ponieważ wszystko jest zamykane. To, co teraz zaczyna się dziać, to już nie są żarty. Rzucają cegłówkami, kamieniami, koszami, dochodzi do starć z policją - mówi nam Małgorzata Korbal-Świniarska.
Na ulicach Belfastu dalej trwają zamieszki
Chciał obciąć głowę ofierze
Jak przekazało BBC, 30-letni Hadi Alodid, podejrzany o brutalny atak nożem w Belfaście, stanął przed sądem i usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa.
Zgodnie z relacją policji w Belfaście, sprawca miał wielokrotnie ugodzić ofiarę w okolice szyi, a także próbować ją dekapitować. Na miejscu interweniowali świadkowie, którzy obezwładnili mężczyznę i przekazali go funkcjonariuszom. Policja zabezpieczyła również nóż do tapet użyty w ataku.