Makabryczny wypadek na Pomorzu. Ratownik ujawnia wstrząsające szczegóły

7 maja w Bydlinie miał miejsce tragiczny wypadek. W wyniku zderzenia karetki, motocyklu, osobowego audi i cysterny zginęły dwie osoby. Szczegóły wypadku nie były do końca jasne. Jednak teraz, jeden z ratowników, który uczestniczył w kolizji, zdecydował się opowiedzieć, jak doszło do tego makabrycznego zdarzenia. Zdradził wstrząsające szczegóły.



Wypadek w Bylinie miał miejsce 7 maja. Zginęły dwie osoby, a cztery zostały ranne.
Źródło zdjęć: © PAP

Do wypadku doszło w czwartek na Pomorzu w miejscowości Bydlino na drodze krajowej numer 21 między Ustką i Słupskiem. W pewnym momencie samochód osobowy zaczął wyprzedzać i zderzył się z cysterną. Jak relacjonuje kierowca karetki w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim", karetka skręciła do rowu, ale oderwany tył audi uderzył w stronę, po której siedział drugi ratownik. W tył karetki uderzył motocyklista.

Bydlino. Relacja śmiertelnego wypadku. Ratownik ujawnia wstrząsające szczegóły

Dariusz Ardanowski, ratownik z Bus-Med Ustka zdecydował się opowiedzieć o wstrząsających szczegółach. "Niech ludzie wiedzą, niech to będzie przestroga, żeby tak nie jeździć. Mam to wszystko przed oczami" - mówi na samym początku.

Ratownik relacjonuje, że "zza górki wyłoniło się audi", które uderzyło w cysternę - samochód był w trakcie wyprzedzania. Audi po chwili było w powietrzu i leciało w stronę karetki. To wtedy Dariusz Ardanowski zdecydował się skręcić do rowu. "To nas chyba uratowało. Tył audi, urwany od reszty pojazdu uderzył w stronę, po której siedział mój kolega, drugi z ratowników".

Pan Dariusz miał uraz nogi i klatki piersiowej, ale o własnych siłach wyszedł z karetki i udzielił pomocy rannemu koledze. Jednego ze świadków zdarzenia poprosił, żeby rozmawiał z ocuconym ratownikiem, i zapobiegł jego ponownej utracie przytomności. Kierowca karetki udał się do pacjenta, którego przewożono na poradę ortopedyczną, a następnie do motocyklisty, który miał uraz miednicy. Ratownik kazał mu leżeć i poprosił innego świadka, żeby rozmawiał z poszkodowanym.

Idąc, nadepnąłem na urwaną nogę z butem. Krzyknąłem do kolegi czy czuje swoje nogi i czy ma buty? Odpowiedział, że ma - relacjonuje.

W końcu Dariusz Ardanowski podszedł do audi. Sprawdził parametry życiowe kierowcy, ale ten już nie żył. Druga osoba, która jechała w samochodzie osobowym, została wyrzucona 40 metrów dalej. Nie miała nogi. Ratownik stwierdził uraz mózgowo-czaszkowy i brak oznak życia. "Wróciłem więc do karetki udzielać pomocy żywym. Opadłem z siły, kiedy przyjechały służby na miejsce" - mówi.

Wstrząsające szczegóły dotyczące wypadku w Bydlinie

Drugi ratownik doznał poważnego złamania ud. W szpitalu lekarze walczyli o jego życie. Hospitalizowano także pacjenta, który był transportowany na poradę ortopedyczną i motocyklistę. Dariusz Ardanowski zwrócił też uwagę na inną rzecz. Świadkowie, którzy zamiast pomagać poszkodowanym, wszystko nagrywali telefonami komórkowymi.

Trzech panów tylko podeszło. Reszta nic. Żenada. Dobrze, że żyjemy, że pacjent żyje, że motocyklista.

Prokuratura ze Słupska prowadzi w tej sprawie postępowanie. Kierowca karetki nie był jeszcze przesłuchiwany. Zaplanowana jest również sekcja zwłok i powołanie biegłych, którzy sprawdzą stan pojazdów, które brały udział w wypadku.

Zobacz także: Motocyklista zaliczył wywrotkę. Tym razem miał szczęście

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Bohaterski szczur doczekał się pomnika. Zrobił coś wyjątkowego
Bohaterski szczur doczekał się pomnika. Zrobił coś wyjątkowego
"To cud, że stres go nie zabił". Zajączek znalazł się w polu rażenia
"To cud, że stres go nie zabił". Zajączek znalazł się w polu rażenia