Małgorzata wyszła z domu i przepadła bez śladu. Po 21 latach pojawił się nowy trop

Małgorzata Klechniowska zniknęła we wrześniu 2005 r. Miała 33 lata i 7-letnią córkę. Przez ponad dwie dekady nie udało się ustalić, co się z nią stało. Teraz do sprawy wraca gdańskie Archiwum X. Jak podaje "Fakt", śledczy podejrzewają, że kobieta mogła zostać zamordowana, a jej ciało ukryto.

.Wyszła z domu i przepadła bez śladu. Po 21 latach pojawił się nowy trop
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Policja czeka na opinię biegłego z zakresu profilowania strategicznego, która ma wytypować obszar możliwego ukrycia zwłok.
  • Po jej uzyskaniu planowane są działania w terenie, w tym oględziny wskazanego miejsca z użyciem odpowiednich sił i środków.
  • Małgorzata Klechniowska zaginęła 8 września 2005 r. w Gdyni, zostawiając w domu 7-letnią córkę.

Małgorzata Klechniowska zaginęła 8 września 2005 r. w Gdyni. Miała 33 lata, męża i 7-letnią córkę. Tego dnia rodzina normalnie rozpoczęła dzień. Kilka godzin później po kobiecie nie było już śladu. Przez lata śledczy nie byli w stanie ustalić, co się z nią stało. Teraz sprawą ponownie zajmuje się gdańskie Archiwum X. Jedna z analizowanych wersji zakłada, że kobieta mogła zostać pozbawiona życia, a jej ciało ukryto. Śledczy czekają na opinię biegłego, która ma pomóc wskazać miejsce, gdzie mogą znajdować się zwłoki.

Według informacji przekazanych przez "Fakt" pojawiły się podejrzenia, że między małżonkami mogło dojść do sprzeczki. Sąsiedzi mieli mówić śledczym o odgłosach kłótni i szamotaniny. To właśnie ten wątek od początku był jednym z elementów analizowanych przez policję.


WIDEO
Doniesienia o policji w TK. Pawłowski stawia sprawę jasno


Kobieta nie zabrała ze sobą pieniędzy ani dokumentów. Po wyjściu z domu już nie wróciła. Jej zaginięcie zostało zgłoszone policji dopiero następnego dnia. Rozpoczęły się poszukiwania. Funkcjonariusze sprawdzali m.in. mieszkanie oraz samochód należący do męża zaginionej.

W sprawie od początku pojawiały się pytania dotyczące męża Małgorzaty. Kilka dni po zaginięciu żony miał zawieźć ich córkę do swojej siostry mieszkającej w Białymstoku. W samochodzie miał wówczas znajdować się także sprzęt, który wzbudził zainteresowanie śledczych – m.in. łopata.

Mężczyzna był marynarzem i po tym czasie wypłynął w kolejny rejs. Mimo podejrzeń i prowadzonych przez lata czynności śledczych nie udało się jednak znaleźć dowodów, które potwierdzałyby jego odpowiedzialność za zaginięcie żony. Nie oznacza to więc, że jego udział w sprawie został prawnie potwierdzony.

Dziś śledczy analizują zaginięcie Małgorzaty ponownie. Do sprawy wróciło gdańskie Archiwum X. Jedną z badanych hipotez jest ta, według której kobieta mogła zostać zamordowana, a następnie jej ciało ukryto.

To właśnie dlatego prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku zdecydował o zasięgnięciu opinii biegłego z zakresu profilowania strategicznego. Zadaniem specjalisty jest wskazanie obszaru geograficznego, w którym z największym prawdopodobieństwem mogło dojść do ukrycia zwłok Małgorzaty Klechniowskiej.

Małgorzata wyszła z domu i przepadła bez śladu

Na opinię biegłego czekają teraz śledczy. Jej przygotowanie może być kluczowe dla kolejnego etapu postępowania. Policja nie ujawnia jednak, jaki dokładnie obszar jest obecnie analizowany.

Małgorzata Klechniowska mogła zostać pozbawiona życia, a jej ciało ukryto – przekazała "Faktowi" podkom. Anna Banaszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Po otrzymaniu opinii planowane są czynności terenowe. Śledczy chcą przeprowadzić oględziny wskazanego obszaru, wykorzystując odpowiednie siły i środki. Działania mają być wspierane również przez pracę operacyjno-rozpoznawczą. Szczegóły na tym etapie nie są ujawniane ze względu na dobro postępowania.

Wybrane dla Ciebie