Matka i syn nagle zniknęli. Tragiczny komunikat policji
Tragiczny komunikat policji w związku z poszukiwaniami 51-letniej kobiety i jej 17-letniego syna. Około południa ciało jednej z osób zostało odnalezione w stawie Maciek w Goczałkowicach-Zdroju na terenie powiatu pszczyńskiego.
Policjanci zostali postawieni na równe nogi po tym, jak tuż przed północą doszło do zniknięcia mieszkańców Czechowic-Dziedzic: 51-letniej kobiety i jej 17-letniego syna. W działania poszukiwawcze zaangażowano liczne służby.
W piątek około południa zakończone zostały poszukiwania.
Ciało jednej z osób zostało ujawnione w stawie Maciek w Goczałkowicach-Zdroju na terenie powiatu pszczyńskiego. Trwają poszukiwania drugiego ciała - podał serwis bielsko.biala.pl.
Na miejscu pojawili się między innymi mundurowi oraz prokurator z Prokuratury Rejonowej w Pszczynie.
Funkcjonariusze cały czas pracują na miejscu zdarzenia i ustalają wszystkie okoliczności tej tragedii - powiedział wspomnianemu portalowi kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
Nieoficjalne oraz wstępne ustalenia, jakie przytacza prasa, wskazują na rozszerzone samobójstwo.
"Dziennik Zachodni" przekazał, że po tym, jak w czwartek przed północą zaginęła 51-letnia kobieta i jej 17-letni syn, zarządzono działania poszukiwawcze, w których brali udział m.in. policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej oraz funkcjonariusze z komisariatu w Czechowicach-Dziedzicach. Uczestniczyło w nich blisko sto osób. "Fakt" natomiast zaznaczał, że poszukiwaniom nadano najwyższy priorytet.