Sposób, by taniej kupić truskawki. Ludzie jadą nawet 100 km
Kamila Stawińska, rolniczka z Pietrowic Małych, planuje organizację samozbiorów truskawek, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem. O akcji donosi "Fakt". Już w kwietniu pojawiły się zapytania dotyczące tej akcji, a ceny mają być atrakcyjniejsze niż w tradycyjnych punktach sprzedaży.
Polacy z niecierpliwością czekają na sezon truskawkowy, krajowe owoce cieszą się niesłabnącą popularnością. Wiele gospodarstw oferuje opcję samozbiorów, co oznacza, że można osobiście zbierać truskawki prosto z pola i sporo zaoszczędzić na owocach. To doskonała okazja, aby spędzić czas z rodziną i jednocześnie nabyć świeże owoce w niższej cenie.
Kamila Stawińska od lat prowadzi rodzinną plantację w Pietrowicach Małych na Dolnym Śląsku. Jak opowiada w rozmowie z "Faktem", jej gospodarstwo co roku przyciąga licznych miłośników truskawek, którzy są gotowi pokonywać nawet 100 km, aby wziąć udział w samozbiorach. Dzięki tej inicjatywie klienci mogą cieszyć się owocami o unikalnym smaku i aromacie.
Po tanie jabłka przyjeżdżają z całej Polski. "Sam zebrał 400 kg"
Tegoroczny sezon truskawkowy rozpoczyna się z pewnymi wyzwaniami. Kamila Stawińska zwraca uwagę, że warunki atmosferyczne były wyjątkowo trudne. Zima przyniosła ekstremalne mrozy, a obecnie częste deszcze zaczynają wpływać na jakość owoców. Niektóre plantacje doświadczyły strat z powodu mrozów.
W odpowiedzi na kaprysy pogody, rodzina z Pietrowic Małych postawiła na inwestycje w ochronę swoich pól. Wykorzystano duże ilości włókniny do zabezpieczenia upraw.
- Każdego dnia musieliśmy zarzucać i odkrywać osłony, co było kosztowne i wymagające fizycznie - wyjaśnia Stawińska.
Gotowość do nowego sezonu
Mimo trudności, gospodarstwo Stawińskich planuje zorganizować kolejną edycję samozbiorów. Kamila podkreśla, że ceny będą korzystniejsze niż w tradycyjnych sklepach, chociaż szczegóły zostaną ujawnione bliżej rozpoczęcia sezonu. Jak wspomina plantatorka, w ubiegłym roku klienci płacili jedynie 18 zł za nieco mniej niż trzy kilogramy truskawek, podczas gdy na rynkach cena dochodziła do 60 zł za podobną ilość.