Miał współpracować z Rosją. Polski żołnierz przed sądem. Tak się broni

Były żołnierz Paweł K. stanął przed Sądem Okręgowym w Zamościu oskarżony o działania na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Jego działania miały rzekomo wspierać plany zamachu na prezydenta Ukrainy.

Zamość, 25.11.2025. Adwokat Jan Waszkiewicz (L) i oskarżony Paweł K. (2L) na sali rozpraw Sądu Okręgowego w Zamościu, 25 bm. Rozpoczął się proces Pawła K., który miał współpracować z wywiadem Rosji przy planowaniu zamachu na Zełenskiego. Zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW 17 kwietnia 2024 r. w woj. lubelskim mężczyna miał zgłosić gotowość do współpracy z rosyjskimi służbami specjalnymi oraz zbierać informacje na temat Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka, co miało pomóc w planowaniu zamachu na prezydenta Ukrainy. W miejscu, gdzie przebywał, znaleziono m.in. nielegalną amunicję. (ad) PAP/Karol Zienkiewicz *** UWAGA!!! ZAKAZ PUBLIKACJI WIZERUNKU I DANYCH OSOBOWYCH OSKARŻONEGO! ***Ruszył proces byłego żołnierza Pawła K.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Karol Zienkiewicz
Danuta Pałęga

Rozpoczął się proces Pawła K., byłego żołnierza z Hrubieszowa, który został oskarżony o współpracę z wywiadem wojskowym Federacji Rosyjskiej oraz o nielegalne posiadanie amunicji. Prokurator Ryszard Rafalski zarzucił oskarżonemu zgłoszenie gotowości do działania na rzecz Rosji.

Śledczy ustalili, że Paweł K. od grudnia 2022 roku do marca 2024 roku nawiązywał kontakty z rosyjskimi oficerami, deklarując gotowość do działania na rzecz rosyjskiego wywiadu. Jego zadaniem było zbieranie informacji o zabezpieczeniach lotniska w Rzeszowie, co miałoby pomóc w zamachu na prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego.

Co Polacy zawdzięczają UE? "Wszystko, w końcu jesteśmy na Zachodzie"

Oskarżony nie przyznaje się do winy, twierdząc, że chciał jedynie pomóc w schwytaniu rosyjskich zbrodniarzy. Jego wyjaśnienia ze śledztwa wskazują, że planował zamach na Władimira Putina, chcąc zdobyć zaufanie rosyjskich służb jako polski patriota.

Zatrzymanie i dowody

17 kwietnia 2024 roku funkcjonariusze ABW zatrzymali Pawła K. w województwie lubelskim. Znaleziono u niego amunicję oraz nośniki elektroniczne, które były szczegółowo badane. Prokuratura twierdzi, że w sprawie zgromadzono solidny materiał dowodowy.

Przekazanie sprawy do Zamościa

Akt oskarżenia wpłynął do warszawskiego sądu, ale decyzją z 5 czerwca sprawa trafiła do Zamościa. Przesądziło to o niewłaściwości miejscowej, a proceder miał miejsce w regionie lubelskim. Rzeczniczka warszawskiego sądu, sędzia Anna Ptaszek, wyjaśniła, że sąd zajął się sprawą zgodnie z miejscem postępowania.

Przyszłość procesu

Kolejna rozprawa odbędzie się w styczniu. Pawłowi K. grozi do ośmiu lat więzienia za zarzuty przedstawione przez prokuraturę, podparte materiałem dowodowym zgromadzonym przez ABW i ukraińskie służby.

Wybrane dla Ciebie