"Umarł, robiąc to, co kochał". Makabryczna śmierć 13-latka na polowaniu

13-letni chłopiec spał na polu w Elkton w stanie Michigan. W tym czasie trwały prace. Kierowca kombajnu, który zbierał kukurydzę, nie zauważył śpiącego 13-latka. Chłopiec został przejechany.

nie żyje dziecko wypadek13-latek nie przeżył wypadku.
Źródło zdjęć: © Facebook

Tragedia miała miejsce w USA w stanie Michigan. 13-letni chłopiec, Jeffrey, został pozostawiony przez rodziców na polu. Miał pomagać ojcu w polowaniu. W międzyczasie zasnął jednak na polu kukurydzy, na którym trwały prace - podaje źródło WJRT.

Głośny kombajn, który zmierzał w kierunku 13-latka, nie wybudził go ze snu. Nastolatka nie było także widać w polu kukurydzy z wnętrza kabiny kombajnu. Kierowca zorientował się, że doszło do wypadku dopiero wtedy, kiedy było już za późno na jakąkolwiek reakcję - informuje Daily Mail.

25-letni rolnik dopiero później zauważył, że doszło do wypadku. Gdy opuścił kabinę, spostrzegł ciało na skoszonym pasie kukurydzy.

Tragedia w USA. Uwielbiał polować

Jeffrey uwielbiał polować na jelenie. Kochał to zajęcie jako jedno z niewielu, w które angażowali go rodzice. Był w tym dobry. Wielokrotnie wygrywał w swoim życiu konkursy łucznicze, a rodzice zachwalali jego zdolności tropienia zwierzyny. Myślistwa uczył go ojciec.

Umarł, robiąc to, co kochał - stwierdziła mama Jeffreya - podaje Daily Mail.

Po przyjechaniu służby ratownicze stwierdziły zgon 13-latka. Zmarł na miejscu, chwilę po tragicznym wypadku.

Nagranie z Rudy Śląskiej. Jedno z aut uderzyło rowerzystę

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie