Mieli ich pełno w bagażniku. Leśnicy pokazali zdjęcia

Lasy w okresie letnim cieszą się sporym zainteresowaniem. Wybierają się tam nie tylko ci, którzy chcą spędzić trochę czasu na łonie natury, ale także wielbiciele grzybów. Tymczasem leśnicy z Nadleśnictwa Wejherowo natknęli się na zbieraczy innych "darów lasu" i przypominają - to nielegalne.

Czy zbieranie gałęzi w lesie jest legalne?
Czy zbieranie gałęzi w lesie jest legalne?
Źródło zdjęć: © Facebook, Nadleśnictwo Wejherowo
Anna Wajs-Wiejacka

Las jest celem wielu letnich wycieczek. Jedni łakną kontaktu z naturą, inni szukają w leśnym runie grzybów. Zdarzają się i tacy, których cel jest zupełnie inny. Dowodzi tego zdjęcie wykonane przez leśników z Nadleśnictwa Wejherowo. Zostało wykonane na terenie Rezerwatu przyrody Widowo. Widać na nim osoby zbierające do bagażnika gałęzie.

Przypominamy, że na terenie rezerwatu obowiązuje całkowity zakaz: użytkowania, niszczenia, umyślnego uszkadzania, zanieczyszczania i dokonywania zmian obiektów przyrodniczych, obszarów oraz zasobów, tworów i składników przyrody - przypominają leśnicy we wpisie zamieszczonym na Facebooku.

Leśnicy podkreślają, że choć pozyskanie drewna potocznie zwanego "gałęziówką", jest możliwe na terenie Lasów Państwowych, to należy to robić legalnie. Aby móc skorzystać z tej możliwości należy skontaktować się z lokalnym leśniczym. Ten wskaże miejsce, gdzie zbieranie "gałęziówki" jest dozwolone, a także wyjaśni zasady zbiórki i wykupu gałęziówki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Muchomor rdzawobrązowy i czerwieniejący. Grzybiarz pokazał, co znalazł w lesie

Wszystkie inne działania na własną rękę są łamaniem prawa - podkreślają leśnicy.

Grożą za to surowe kary

Wbrew popularnemu mitowi, lasy nie są "niczyje". Większość z nich ma jasno określonego właściciela. Najczęściej jest nim Skarb Państwa. Każde pozyskiwanie zasobów z lasu, zwłaszcza drewna, wymaga odpowiedniego zezwolenia. Nie można więc samowolnie zbierać czy wycinać drzew, nawet jeśli wydaje się, że nikomu one nie są potrzebne.

Prawo w tym zakresie jest jasne. Zgodnie z art. 290 Kodeksu karnego, nielegalne wycięcie drzewa w celu przywłaszczenia traktowane jest jako kradzież i podlega odpowiedzialności karnej. Jeśli wartość pozyskanego drewna nie przekracza 800 zł, mamy do czynienia z wykroczeniem – o czym mówi art. 120 Kodeksu wykroczeń.

Osoba, która dopuści się kradzieży drewna, musi również liczyć się z dodatkowymi kosztami. Prawo nakłada obowiązek zapłaty tzw. nawiązki – w wysokości dwukrotnej wartości drewna. A jeśli drewna nie uda się odzyskać, trzeba dodatkowo uiścić równowartość nielegalnie pozyskanego surowca. Powyżej kwoty 800 zł za kradzież grozi już kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Sanchez uderza w USA. "Nie chcemy brać udziału w nielegalnych wojnach"
Sanchez uderza w USA. "Nie chcemy brać udziału w nielegalnych wojnach"
Bez prądu, wody i ciepła. Duże problemy w rosyjskim mieście
Bez prądu, wody i ciepła. Duże problemy w rosyjskim mieście
Steinmeier uderza w Merza? Mówi o "politycznie fatalnym błędzie"
Steinmeier uderza w Merza? Mówi o "politycznie fatalnym błędzie"
Łukaszenka witany jak król. Sceny w Korei Północnej
Łukaszenka witany jak król. Sceny w Korei Północnej
Atak na ambulanse w Londynie. Są pierwsze zatrzymania
Atak na ambulanse w Londynie. Są pierwsze zatrzymania
Kpr. pchor. Miłosz Nędza nie żyje. Trwa zbiórka dla rodziny 21-latka
Kpr. pchor. Miłosz Nędza nie żyje. Trwa zbiórka dla rodziny 21-latka
Spalony samochód w lesie. Tego się nikt nie spodziewał
Spalony samochód w lesie. Tego się nikt nie spodziewał
Staranował policjanta w Słupsku. Prawomocny wyrok sądu
Staranował policjanta w Słupsku. Prawomocny wyrok sądu
Zapytała go o pokutę. Ksiądz wyjaśnia
Zapytała go o pokutę. Ksiądz wyjaśnia
Janusz Ratajczak nie żyje. Wiemy, co zeznał kierowca ciężarówki
Janusz Ratajczak nie żyje. Wiemy, co zeznał kierowca ciężarówki
Niemcy nie dają rady. Wieloryb utknął na Bałtyku
Niemcy nie dają rady. Wieloryb utknął na Bałtyku
Gotówka od ręki za butelki. "Butelkomat" z Łodzi podbija uczelnię
Gotówka od ręki za butelki. "Butelkomat" z Łodzi podbija uczelnię