Miesiąc od zabicia "El Mencho". To on ma zostać nowym liderem kartelu
Minął już miesiąc od zabicia "El Mencho", lidera kartelu w Jalisco. Hiszpański dziennik "El Pais" analizuje, jak wygląda obecnie sytuacja w Meksyku. Okazuje się, że kartel Jalisco Nowa Generacja (CJNG) może mieć wkrótce nowego przywódcę.
Do zabicia Nemesio Oseguery Cervantesa, znanego jako "El Mencho", przez meksykańskie wojsko doszło 22 lutego. Lider kartelu Jalisco Nowa Generacja (CJNG) został ranny podczas ucieczki - zmarł w trakcie transportu do szpitala. Po jego śmierci w Meksyku doszło do akcji odwetowych z udziałem członków narkotykowej grupy. Podpalenia, blokady, strzelaniny objęły 13 z 31 stanów w Meksyku. Władze podały, że zginęło 25 funkcjonariuszy, jedna osoba postronna oraz 35 członków kartelu. Zatrzymano 70 osób.
Dziennik "El Pais" donosi, jak wygląda sytuacja w Meksyku miesiąc po zlikwidowaniu bossa. Przywołuje ustalenia "The Wall Street Journal", według których nowym liderem kartelu z Jalisco ma być pasierb "El Mencho", Juan Carlos Valencia González, pseudonim "El 03". Pojawiają się jednak doniesienia, że może dojść do podziału władzy - "El 03" ma zająć się strukturą administracyjną, a Gonzalo Mendoza, "El Sapo", ma odpowiadać za zbrojne skrzydło kartelu. Według "El Pais" jest jeszcze jedna postać, która może powalczyć o "tron" - chodzi o Audiasa Floresa, zwanego "El Jardinero". Hiszpański dziennik przekonuje, że wewnętrzne spory o przywództwo mogą i tak zejść na dalszy plan. Bardziej istotne mają być kwestie czysto biznesowe i finansowe.
Mimo że od zabójstwa "El Mencho" minął miesiąc, nadal pozostaje wiele wątpliwości co do szczegółów operacji. Oficjalna wersja podawana przez władze wciąż ma wiele luk. Nie poinformowano m.in. gdzie dokładnie doszło do śmierci funkcjonariuszy. Wiadomo jedynie, że przypadkowa kobieta, która znalazła w krzyżowym ogniu, zginęła w Zapopan (stan Jalisco). Władze Meksyku nie przedstawiły szczegółów operacji i rzeczywistej skali odwetu. Zdaniem "El Pais" jest to sposób na wyciszenie potencjalnej krytyki - jest to o tyle istotne, że Meksyk będzie w tym roku gospodarzem MŚ w piłce nożnej.
Ciekawy jest też wątek domu "El Mencho" w Tapalapa. Budynek, na który szturm przypuściły meksykańskie siły, nie był zabezpieczony przez służby nawet w kilka dni po niej. Już 23 lutego dziennikarze dotarli do jego wnętrza i zrobili zdjęcia. W jednym z budynków reporter "El Universal" znalazł kopertę z dokumentami dotyczącymi działalności grupy - wypłat dla urzędników i planów dalszej ekspansji. Gazeta zaczęła publikować te materiały 26 lutego, zapewniając, że pochodzą z domu bossa.
Prokuratura w Meksyku stwierdziła, że nie ma pojęcia, czy dokumenty są autentyczne. "Instytucja tłumaczyła, że miejsce nie zapewniało minimalnych warunków bezpieczeństwa i dlatego nie zostało od razu zabezpieczone. Do dziś nie wiadomo dokładnie, kiedy przejęto nad nim kontrolę" - donosi "El Pais".