Polka mówi, co działo się w Meksyku. "Pokaz siły"

- Kartel Jalisco Nowa Generacja chce pokazać, że pomimo zabicia swojego lidera, dalej jest silny - mówi o2.pl Kinga Berdzik de Ortiz, Polka mieszkająca na stałe w Meksyku. W ciągu ostatnich dni w kraju doszło do fali przemocy po zlikwidowaniu "El Mencho" - szefa potężnej grupy narkotykowej.

Fala przemocy w Meksyku. Polka mówi, co dzieje się na miejscuFala przemocy w Meksyku. Polka mówi, co dzieje się na miejscu
Źródło zdjęć: © PAP | Gerardo Santillan
Rafał Strzelec

W niedzielę (22 lutego) wojsko meksykańskie zlikwidowało w Jalisco szefa kartelu narkotykowego Jalisco Nowa Generacja - Nemesio Oseguerę Cervantesa, znanego pod pseudonimem "El Mencho". Baron zmarł podczas przewożenia go z miasta Tapalpa do stolicy kraju, Meksyku. Zginęło też sześciu innych członków kartelu.

W odwecie za zabójstwo szefa grupy ludzie związani z kartelem rozpoczęli kampanię przemocy na ulicach meksykańskich miast. W sieci pojawiały się nagrania płonących budynków, sklepów, samochodów czy autobusów. Dochodziło również do strzelanin. Najtrudniejsza sytuacja była w aglomeracji Guadalajary i kurorcie Puerto Vallarta. Oba miasta są celami podróży dla wielu turystów.

W poniedziałek władze kraju poinformowały o dotychczasowym bilansie starć. Jak przekazano, akcje odwetowe miały miejsce w 13 z 31 stanów Meksyku, w tym m.in. Jalisco, Nayarit, Colima, Michoacan, Guanajuato, Zacatecas czy Baja California. Zginęło 25 żołnierzy Gwardii Narodowej. Śmierć poniosło też 34 przypuszczalnych członków kartelu, urzędnik prokuratury i przypadkowa kobieta. Służby zatrzymały 70 osób zaangażowanych w ataki.

Polka o sytuacji w Meksyku

Kinga Berdzik de Ortiz mieszka w Meksyku od 14 lat. Prowadzi projekt "Polki na 7 kontynentach", którego celem jest dzielenie się historiami kobiet pochodzących z naszego kraju, które kultywują polskie tradycje w różnych częściach świata. Pani Kinga mieszka w Leon - to jedno z miast leżących na obszarze stanu Guanajuato. Jak mówi, generalnie w mieście było spokojnie.

W niedzielę otrzymaliśmy informację od pani gubernator, że wszystkie drogi są przejezdne i nie ma ofiar śmiertelnych. Straty mają charakter ekonomiczny - chodzi o podpalenia samochodów, autobusów czy tirów - wymienia pani Kinga.

Polka zapewnia, że ona i jej rodzina są bezpieczni, choć stan Guanajuato graniczy bezpośrednio ze stanem Jalisco, gdzie kartel ma potężne wpływy. Kobieta przebywa w domu swoich teściów wraz z całą rodziną. Jak dodaje, informacje o tym, co dzieje się dookoła, spływały stopniowo. Mimo poczucia bezpieczeństwa nie brakowało jednak nerwowych chwil.

Jedną z sytuacji, która była dla nas trudna był fakt, że mój mąż pojechał na wycieczkę rowerową z dziećmi i ze swoim bratem. Podczas tej przejażdżki mieli konfrontację z osobami, które działały prawdopodobnie na jakimś niskim szczeblu w kartelu. Osoby te podpaliły samochód około dwóch kilometrów przed moimi bliskimi. Wracając jechali w kierunku mojej rodziny. Kazali im zjechać z drogi. Mąż był dość przerażony. W pierwszej kolejności pomyślał, że może są to osoby, które kogoś obrabowały lub miały konfrontacje z kimś innym, dlatego dalej jechali na rowerach. Po chwili pojawił się inny mężczyzna, który powiedział, że dalej nie jest bezpiecznie i lepiej będzie wsadzić rowery na samochody i odjechać w drugą stronę. Tak też zrobili. Mąż z dziećmi bezpiecznie wrócili do domu - opowiada o2.pl Kinga Berdzik de Ortiz.

Jak dodaje, najtrudniejsza sytuacja panowała w Guadalajarze i Puerto Vallarta w stanie Jalisco. Polka przypomina, że w pierwszym z tych miast mają się odbyć za rok MŚ w piłce nożnej. Pojawiają się obawy, czy obecna sytuacja nie będzie miała wpływu na Mundial. Na odbiór wydarzeń w Meksyku wpływ miało również to, co działo się w sieci. Wiele zamieszczanych tam informacji było nieprawdziwych.

Mieliśmy sporo fake newsów i zdjęć stworzonych przez AI. Pojawiały się nagrania przedstawiające emblematyczne miejsca w Leon, które stoją w płomieniach. Oczywiście te materiały były nieprawdziwe. Pojawiało się zatem bardzo dużo dezinformacji. Postanowiliśmy słuchać tylko i wyłącznie kanałów rządowych, które według naszej opinii miały najbardziej wiarygodne informacje - uważa Polka.

Polka zaznacza, że z początku bardzo trudno było się dowiedzieć, co się dzieje.

Wiemy tylko, że kartel Jalisco Nowa Generacja chce pokazać, że pomimo zabicia jego lidera, dalej jest silny. To bardzo niebezpieczny kartel, bardzo dobrze uzbrojony. To było po prostu pokazanie siły. Mamy obawy, że podobne sytuacje mogą się powtarzać podczas wyłaniania nowego lidera kartelu lub walk z innymi kartelami o poszerzenie terytorium działania - mówi pani Kinga.

Zlikwidowany "El Mencho" był jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców. Przypomnijmy, że amerykańska służba narkotykowa DEA ogłosiła nagrodę 15 milionów dolarów za informację, która mogłaby doprowadzić do zatrzymania lub skazania Nemesio Oseguery Cervantesa. Amerykanie z ulgą przyjęli informację o jego zlikwidowaniu tym bardziej, że sami pomagali wojsku meksykańskiemu w schwytaniu barona. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła w niedzielę, że USA udzieliły wsparcia wywiadowczego rządowi Meksyku podczas operacji.

Meksykanie mówią, że rzad amerykański naciskał na rząd meksykański, by takie osoby jak "El Mencho" lub inni baronowie wydawać wraz z politykami, którzy współpracują z kartelami narkotykowymi. Dużo łatwiej wydać barona narkotykowego niż zacząć wskazywać na własnych polityków, których jest wielu w partii rządzącej - podsumowuje Kinga Berdzik de Ortiz.

Likwidacja "El Mencho" nie oznacza pełni sukcesu w walce z narkobiznesem. Na wolności wziąć przebywa wielu meksykańskich baronów. Do najważniejszych należą Ivan Archivaldo Guzman Salazar, jeden z synów znanego bossa narkotykowego El Chapo i jeden z głównych liderów Los Chapitos, oraz Ismael Zambada Sicairos, znany jako El Mayito Flaco, z frakcji La Mayiza Kartelu z Sinaloa, który przejął część wpływów po aresztowaniu swojego ojca. Innym poszukiwanym przestępcą powiązanym z tą frakcją jest Alfonso Limon Sanchez, zwany Poncho Limon. Aż 5 mln dolarów Amerykanie dają za pomoc w schwytaniu Fausto Isidro Meza Floresa, określanego jako El Chapo Isidro, który jest powiązany ze strukturami dawnego kartelu Beltran Leyva.

Amerykanom w 2024 roku udało się schwytać Ismaela Zambadę Garcię, znanego jako El Mayo, który ukrywał się przez trzy dekady przed służbami. Razem z nim wpadł Joaquin Guzman Lopez, syn słynnego El Chapo. Choć takie działania są niezwykle efektowne, nadal nie prowadzą do zniszczenia podstaw narkotykowych imperiów.

Rozmawiał: Rafał Strzelec, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Paraliż. Droga S6 została zalana
Paraliż. Droga S6 została zalana
Prezydent Finlandii o porażce Rosji. Przegrała nie tylko strategicznie
Prezydent Finlandii o porażce Rosji. Przegrała nie tylko strategicznie
Pyton utknął w zmywarce. Akcja trwała godzinę
Pyton utknął w zmywarce. Akcja trwała godzinę
16 tys. zł bez znajomości języka. Chcą Polaków do pracy
16 tys. zł bez znajomości języka. Chcą Polaków do pracy
Nie stawił się na wezwanie. Francja zaostrza ton wobec ambasadora USA
Nie stawił się na wezwanie. Francja zaostrza ton wobec ambasadora USA
Skandaliczne nagranie. Tak potraktowali policję w Nowym Jorku
Skandaliczne nagranie. Tak potraktowali policję w Nowym Jorku
Naturalny środek na chwasty. Zadziała, jeśli rozsypiesz go już teraz
Naturalny środek na chwasty. Zadziała, jeśli rozsypiesz go już teraz
Niemcy rozpisują się o Polsce. "Zapiera dech w piersiach"
Niemcy rozpisują się o Polsce. "Zapiera dech w piersiach"
Zdobyły złoty medal na igrzyskach olimpijskich. Odmówiły Trumpowi
Zdobyły złoty medal na igrzyskach olimpijskich. Odmówiły Trumpowi
Ujawniają fikcyjne praktyki. Tak chcą uniknąć poboru do wojska
Ujawniają fikcyjne praktyki. Tak chcą uniknąć poboru do wojska
Pokazał zdjęcie. Parsknęli śmiechem. "Wyraża więcej niż 1000 słów".
Pokazał zdjęcie. Parsknęli śmiechem. "Wyraża więcej niż 1000 słów".
Były książę Andrzej zniknie z linii sukcesji? Kolejny kraj za
Były książę Andrzej zniknie z linii sukcesji? Kolejny kraj za