Mieszkańcy Poznania terroryzowani przez sąsiadów. "Pozabijam ich"

Mieszkańcy jednego z poznańskich osiedli żyją w strachu. Wszystko przez nieproszonych lokatorów, którzy wprowadzili się do opuszczonego budynku przy ulicy Ciechocińskiej. Niedawno jeden z nich wybiegł na ulicę krzycząc: "Pozabijam ich! Gdzie jest ta siekiera?". - Przestaliśmy czuć się bezpiecznie – mówią okoliczni mieszkańcy w rozmowie z "Głosem Wielkopolski".

Mieszkańcy poznańskiego osiedla obawiają się nowych lokatorówMieszkańcy poznańskiego osiedla obawiają się nowych lokatorów
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Aneta Polak
oprac.  Aneta Polak

Jak opisuje "Głos Wielopolski", w budynku przy ul. Ciechocińskiej w Poznaniu miała powstać fundacja ParaFutura, wspierająca osoby, które wychodzą z domu dziecka. Plany spełzły jednak na niczym. W opuszczonym budynku faktycznie pojawili się nowi lokatorzy, ale tacy, którzy zażywają narkotyki, piją alkohol, wszczynają burdy i terroryzują okolicznych mieszkańców.

Widujemy ich pijanych, a sąsiedzi twierdzą, że często są także pod wpływem innych substancji. Nowych mieszkańców jest coraz więcej i często wdają się w bardzo głośne awantury – relacjonuje "Głosowi Wielkopolski" jedna z mieszkanek osiedla Podolany.

Sąsiedzi skarżą się na hałas, a przy tym po prostu martwią się o swoje bezpieczeństwo. Jak wynika z relacji mieszkańców osiedla, niedawno jeden z nowych lokatorów budynku wybiegł na ulicę, wykrzykując przy tym: "Pozabijam ich! Gdzie jest ta siekiera?".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Groźne odkrycie operatora koparki. Natychmiast wezwał służby

Sprawa wygląda katastrofalnie, kilkukrotnie na osiedlu była policja. Ludzie nie czują się tu bezpiecznie. Nie do końca wiadomo, co tam się dzieje w środku – skarżą się rozmówcy lokalnej gazety.

Ul. Ciechocińska w Poznaniu. Fundacja, która nie istnieje

Inicjatorem powstania wspomnianej fundacji miał być Simon Cross, który – jak twierdzi "Głos Wielkopolski" – podawał się również za administratora budynku przy ul. Ciechocińskiej (mieli mu uwierzyć nawet policjanci).

Mężczyzna przekonywał ponadto, że trwa proces rejestracji fundacji, a w lokalu zamieszkały osoby bezdomne, którym na to pozwolono. Potem przyznał, że nie wysłał nawet wniosku o utworzenie fundacji. Tłumaczył się problemami zdrowotnymi.

W tej sprawie jest jednak więcej niejasności. Fundacja miała przejąć nieruchomość na mocy postanowienia syndyka upadłościowego. Okazało się, że to nieprawda. Mieszkańcy osiedla ustalili, że dla nieruchomości "nie ma żadnego syndyka".

Właścicielem okupowanego przez bezdomnych budynku jest Instytut Tradycyjnej Medycyny Tybetańskiej z siedzibą w Warszawie. Ten wykazał się sporą cierpliwością i zdecydował, że skłotersi mogą zostać w lokalu do końca sierpnia. Jeśli do tego czasu nie opuszczą budynku, sprawą zajmie się policja.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nazwali Brigitte Macron "mężczyzną". Sąd wydał wyroki
Nazwali Brigitte Macron "mężczyzną". Sąd wydał wyroki
Maduro w USA. Jest żądanie z Wenezueli. "Bezzwłocznie"
Maduro w USA. Jest żądanie z Wenezueli. "Bezzwłocznie"
Prawda o ropie z Wenezueli. USA oczekują dostępu. Trump podkreśla
Prawda o ropie z Wenezueli. USA oczekują dostępu. Trump podkreśla
Nie żyje Piotr Słomski. Dziennikarz zginął po wypadku
Nie żyje Piotr Słomski. Dziennikarz zginął po wypadku
Zostało ci mięso z rosołu? Tak możesz je wykorzystać
Zostało ci mięso z rosołu? Tak możesz je wykorzystać
To dlatego zatrzymał Maduro? Pojawił się niespodziewany wątek
To dlatego zatrzymał Maduro? Pojawił się niespodziewany wątek
Tak wykorzystasz ziemniaki z obiadu. Prosty przepis na sycące danie
Tak wykorzystasz ziemniaki z obiadu. Prosty przepis na sycące danie
United Cup. Iga Świątek dołożyła punkt dla Polski
United Cup. Iga Świątek dołożyła punkt dla Polski
Izrael przeciw F-35 dla Turcji. "Nie będziemy się tym z nimi dzielić"
Izrael przeciw F-35 dla Turcji. "Nie będziemy się tym z nimi dzielić"
40-latek i dzieci na lodzie. Straż miejska alarmuje
40-latek i dzieci na lodzie. Straż miejska alarmuje
Pogrzeb 37-letniej Anity. Morze kwiatów i łez. Wzruszająca przemowa przyjaciółki
Pogrzeb 37-letniej Anity. Morze kwiatów i łez. Wzruszająca przemowa przyjaciółki
Krzyżówka dla znawców. Co wiesz o węglu?
Krzyżówka dla znawców. Co wiesz o węglu?