Misja w cieśninie Ormuz. W Paryżu rozpoczęły się rozmowy
W Paryżu rozpoczęło się w piątek spotkanie z udziałem przywódców europejskich, dotyczące ewentualnego powołania wielostronnej misji, której celem byłoby zapewnienie swobody żeglugi w cieśninie Ormuz po zakończeniu wojny USA i Izraela z Iranem. W spotkaniu, które odbywa się w formacie wideokonferencji, uczestniczy także szef MSZ Radosław Sikorski.
W spotkaniu współprzewodniczą prezydent Francji Emmanuel Macron oraz brytyjski premier Keir Starmer. Dyskutują oni wspólnie z liderami innych krajów europejskich o sytuacji w cieśninie Ormuz.
Po ataku amerykańsko-izraelskim na Iran z 28 lutego Teheran zablokował ruch przez cieśninę Ormuz, którą transportowano około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Dążenie do dyplomatycznego rozwiązania
Obecnie USA blokują ruch przez Ormuz statków korzystających z irańskich portów. Celem ich działań jest zmuszenie Iranu do otwarcia cieśniny.
Europejscy sojusznicy USA w NATO, choć nie chcą angażować się bezpośrednio w tę operację, deklarują chęć pomocy w zapewnieniu ruchu przez cieśninę, gdy dojdzie do rozejmu bądź zakończenia konfliktu.
Europejska strategia "trzeciej drogi"
Jak informują przedstawiciele Pałacu Elizejskiego, konieczne jest poszukiwanie "trzeciej drogi" — alternatywy między presją stosowaną przez USA a wznowieniem konfliktu. Uczestnikami spotkania, oprócz Macrona i Starmera, są m.in. kanclerz Niemiec Friedrich Merz i premier Włoch Giorgia Meloni. Łącznie w naradzie uczestniczy około 30 krajów, w tym Polska reprezentowana przez wicepremiera Radosława Sikorskiego.
Celem spotkania jest potwierdzenie pełnego wsparcia dyplomatycznego dla swobody żeglugi w cieśninie Ormuz. Jednym z tematów będzie również bezpieczeństwo załóg statków znajdujących się obecnie w cieśninie (liczebność marynarzy tych jednostek ocenia się na 20 tys.).
Podczas zgromadzenia ma zostać przyjęta deklaracja końcowa, zawierająca sprzeciw wobec pobierania opłat za żeglugę w Ormuzie. Jak podał Reuters, istnieje także możliwość utworzenia centrum operacyjnego w Omanie, które mogłoby wspierać przyszłą misję.
Agencja przekazała też opinię kilku dyplomatów, którzy przyznali, że do realizacji wielostronnej misji może nie dojść, jeśli sytuacja w Ormuzie wróci do normy. Inni oceniają jednak, że na taką przyszłą misję w okresie przejściowym mogą liczyć firmy armatorskie i ubezpieczeniowe.