Blokada w cieśninie Ormuz. Trump może wstrząsnąć rynkami
Prezydent USA Donald Trump ogłosił blokadę w cieśninie Ormuz po fiasku rozmów z Iranem. Ekspert SGH ocenia na łamach "Faktu", że to Pekin może na tym skorzystać.
Najważniejsze informacje
- Blokada ma objąć statki wpływające do irańskich portów i z nich wypływające, jak podaje CENTCOM.
- Ekspert SGH uważa, że Chiny przez pierwsze miesiące nie odczują skutków ograniczeń.
- Pekin może wykorzystać kryzys dyplomatycznie i gospodarczo, pokazując USA jako stronę agresywną.
Po nieudanych weekendowych rozmowach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem prezydent Donald Trump zapowiedział odpowiedź na działania Teheranu. Amerykańska marynarka wojenna rozpoczęła operację w poniedziałek 13 kwietnia ok. godz. 16 czasu polskiego. To reakcja na napięcia wokół cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku żeglugowego w regionie Zatoki Perskiej.
Początkowo Trump zapowiedział w mediach społecznościowych, że USA będą blokować "wszelkie statki próbujące wpłynąć do cieśniny Ormuz lub z niej wypłynąć".
Później wieczorem Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (Centcom) doprecyzowało zakres działań: ograniczenia mają dotyczyć wyłącznie jednostek korzystających z irańskich portów. To oznacza, że statki płynące do portów sojuszników USA w Zatoce Perskiej mogą kontynuować rejsy.
Kolejny amerykański atak na przemytników. Zginęły dwie osoby
Krzysztof Karwowski ze Szkoły Głównej Handlowej ocenił, że Chiny mają czas, by przetrwać turbulencje na rynku energii.
Chiny nie odczują amerykańskiej blokady, przynajmniej przez pierwsze miesiące. Mają ogromne rezerwy ropy i gazu, dywersyfikują w tej chwili rynki, po prostu są w stanie przeżyć - powiedział ekspert w rozmowie z "Faktem".
W ocenie eksperta SGH napięcia wokół Cieśniny Ormuz mają nie tylko wymiar gospodarczy, ale i polityczny. Jak wskazuje Karwowski, Chiny mogą wykorzystać sytuację wizerunkowo, przedstawiając Stany Zjednoczone jako agresora, a siebie jako gwaranta stabilności i spokoju w regionie. Jednocześnie ograniczona dostępność surowców energetycznych może uderzyć w gospodarki rywali Pekinu w Azji Wschodniej, co dodatkowo wzmocni pozycję Chin na globalnej scenie gospodarczej.
Ekspert zwrócił uwagę na pogarszającą się sytuację energetyczną w Azji Wschodniej, podkreślając, że kurczące się — a w praktyce już wyczerpane — zasoby paliw w takich krajach jak Korea Południowa, Japonia oraz Tajwan mogą odegrać kluczową rolę w układzie sił gospodarczych.
To właśnie te państwa należą do najważniejszych rywali ekonomicznych Chin, dlatego ograniczona dostępność surowców energetycznych może znacząco podnieść ich koszty operacyjne.
Blokada w Cieśninie Ormuz
Trump potwierdził start operacji i zapowiedział udział innych państw, choć podkreślił, że USA nie potrzebują ich wsparcia. Ma ogłosić listę we wtorek. We wpisie na platformie Truth Social dodał, że w niedzielę przez cieśninę Ormuz przepłynęły "34 statki, najwięcej od czasu zamknięcia cieśniny przez Iran". Ten kontekst liczbowy pokazuje, że szlak pozostaje aktywny mimo wzmożonego ryzyka dla przewoźników.
Reakcja Iranu była jednoznacznie krytyczna. Teheran określił zapowiadane działania USA jako "akt piractwa" i zapowiedział własne kroki. Twarda retoryka po obu stronach podnosi temperaturę sporu, ale, jak wskazują dane o bieżącej żegludze, przepływ nie został wstrzymany, zwłaszcza dla statków zmierzających do portów państw współpracujących z USA.