AFP: Rosja szkoli nastoletnich influencerów. Cel jest jeden
AFP opisuje obozy dla rosyjskich nastolatków, które uczą tworzenia treści i promują propagandę. Według PAP to element szerszej indoktrynacji młodzieży w systemie edukacji.
Najważniejsze informacje
- AFP: w Rosji działają obozy szkolące nastoletnich influencerów do szerzenia antyzachodniej narracji.
- W programie: algorytmy, narzędzia AI i budowanie zasięgów; celem jest podważanie solidarności z Ukrainą.
- PAP: Młoda Armia i Ruch Pierwszych gromadzą łącznie 14 mln członków online i wzmacniają przekaz Kremla.
Rosja inwestuje w młode pokolenie twórców sieciowych, łącząc edukację medialną z przekazem politycznym. Jak relacjonuje PAP, powołując się na ustalenia AFP, na obozach dla nastolatków instruktorzy z mediów państwowych i struktur wojskowych uczą montażu, formatów wideo, pracy z algorytmami i wykorzystania narzędzi AI. To część szerszego systemu indoktrynacji, który obejmuje szkoły i podręczniki podporządkowane kremlowskiej narracji.
Główny akcent pada na techniki budowania widoczności w internecie oraz tworzenie treści zdolnych szybko się rozprzestrzeniać. AFP opisuje, że uczestnicy poznają mechanizmy platform i sposoby docierania do odbiorców. Celem jest promowanie radykalnej, antyzachodniej retoryki, zgodnej z linią władz w Moskwie. Materiały szkoleniowe mają wykorzystywać AI do wzmacniania i dystrybucji przekazu.
Polska pod ostrzałem dezinformacji. Minister energii apeluje o rozwagę
Jak wskazał Dietmar Pichler, analityk zajmujący się dezinformacją i propagandą w austriackim think tanku INVED, celem tych obozów jest szkolenie influencerów w tworzeniu treści, które – w sposób "otwarty i radykalny" albo "bardzo subtelny" – mają osłabiać solidarność z Ukrainą.
Młoda Armia i Ruch Pierwszych
Według danych przywołanych przez AFP, odrodzone na wzór sowiecki organizacje młodzieżowe Młoda Armia i Ruch Pierwszych zgromadziły łącznie ok. 14 mln członków online. Struktury te mają charakter edukacyjno-wojskowy i wzmacniają jednolity sposób myślenia młodych Rosjan. To zaplecze, z którego rekrutuje się twórców skłonnych do wspierania narracji państwowej w internecie.
Ekspertka z Politechniki Berlińskiej Weronika Sołopowa zwraca uwagę na łatwość radykalizacji młodych i działanie algorytmów platform. Jej zdaniem środowisko społecznościowe sprzyja treściom wywołującym silne emocje, co ułatwia upowszechnianie przekazu Kremla. Jak dodaje, to może przekładać się na decyzje o zaciągu do wojska wśród części młodych odbiorców.
Powszechnie wiadomo, że młodzi ludzie łatwo się radykalizują i są skłonni do wyciągania pochopnych wniosków, co w Rosji może przełożyć się na zaciągnięcie się do wojska - wyjaśnia Sołopowa.
Media społecznościowe jako główne źródło informacji
Jak wynika z badań INVED cytowanych przez AFP, ponad połowa Rosjan w wieku 18–24 lat wskazuje platformy społecznościowe jako podstawowe źródło informacji. Ten przepływ treści wprost do młodych odbiorców zwiększa skuteczność kampanii prowadzonych na obozach i w ramach organizacji młodzieżowych. W połączeniu z narracją edukacyjną tworzy to spójny ekosystem, który ma wzmacniać antyzachodnie przekazy i podważać wsparcie dla Ukrainy.