Cała sterta w lesie. Już gniło. Są wściekli. "Bezczelne chamstwo"
Na Facebooku zawrzało po wpisie opublikowanym na profilu Sołectwo Cielimowo (Wielkopolska). Autorzy nie przebierali w słowach, komentując to, co znaleziono w pobliskim lesie. Na zdjęciach udostępnionych w poście widać sterty gnijącego mięsa, kości i innych odpadów. Jak podkreślają mieszkańcy, nie jest to "przypadkowe pozbycie się resztek", lecz świadome i skrajnie nieodpowiedzialne działanie.
W emocjonalnym wpisie autorzy jasno wskazują winnego – nie przyrodę, a człowieka. Ich zdaniem ktoś celowo przywiózł odpady do lasu, licząc na to, że "problem sam zniknie".
Mieszkańcy nie kryją frustracji i piszą wprost o braku odpowiedzialności, szacunku oraz zagrożeniu dla ludzi i zwierząt. Zwracają uwagę, że takie zachowanie może prowadzić do poważnych konsekwencji sanitarnych, a także niszczy środowisko, z którego korzystają wszyscy.
"Las to nie darmowe wysypisko dla leniwych i bezmyślnych"
Autorzy wpisu podkreślają, że las nie jest miejscem do pozbywania się odpadów – zwłaszcza takich jak mięso czy resztki pochodzenia zwierzęcego. Tego typu "dzikie wysypiska" mogą przyciągać dzikie zwierzęta, powodować rozprzestrzenianie się chorób i stwarzać realne zagrożenie dla osób spacerujących w okolicy.
"Przez takie osoby wszyscy potem płacimy. (...) To jest zwykłe, bezczelne chamstwo" – czytamy w poście, który szybko zaczął być udostępniany przez kolejnych użytkowników.
Internauci: "To się w głowie nie mieści"
Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy oburzonych mieszkańców i internautów. Niektórzy sugerują, że za porzucenie mięsa może odpowiadać jeden z lokalnych sklepów, choć na razie są to jedynie przypuszczenia.
Głos zabrała również sołtys miejscowości, która krótko podsumowała sytuację: "To się w głowie nie mieści". Jednocześnie zaapelowała o jak najszersze udostępnianie posta, by sprawa dotarła do jak największej liczby osób.
Apel do mieszkańców: reagujmy
Cała sytuacja została zgłoszona przez osobę spacerującą po lesie. Autorzy wpisu dziękują za czujność i zachęcają innych, by w podobnych przypadkach nie pozostawać obojętnymi. "Jeśli ktoś to zrobił i to czyta: ogarnij się. Serio. A jeśli widzisz coś takiego – zgłaszaj. Bez taryfy ulgowej" – apelują.